GP Australii - 29 marca 2009
| Tor | Albert Park |
| Długość toru | 5,303km |
| Liczba okrążeń | 58 |
| Rekord toru | 1:24,125 min. (Michael Schumacher) |
| Zwycięzca roku 2008 | Lewis Hamilton (McLaren) |
| Kup bilet na GP Australii | |
W Melbourne tradycyjnie odbywa się pierwszy wyścig sezonu. To jeden z powodów, dla których po długiej zimowej przerwie kierowcy i ich zespoły z radością udają się w daleką podróż na Antypody. Dodatkową atrakcję stanowi specyficzna, bardzo przyjazna atmosfera panująca w słynnej australijskiej metropolii oraz konfiguracja lubianego przez zawodników pół-ulicznego toru.
Trasa wytyczona jest na drogach publicznych w Parku Alberta, nieopodal centrum miasta. Jak na obiekt uliczny tor w Melbourne jest dosyć szybki. Trzykrotnie bolidy Formuły 1 przekraczają tutaj prędkość 300 km/h, a średnia prędkość na dystansie okrążenia wynosi około 225 km/h.
Jako pierwsza runda sezonu Grand Prix Australii stanowi duże wyzwanie techniczne, ponieważ zespoły po raz pierwszy w roku walczą o punkty używając nowych bolidów. W warunkach bojowych możliwe są częstsze awarie nie do końca dopracowanych podzespołów, szczególnie po dużych zmianach w regulaminie technicznym – takich, jak te przed sezonem 2009.
Tor Albert Park jest trudny ze względu na liczne wyboje, szczególnie uciążliwe w niektórych strefach hamowania. Hamulce są tutaj mocno obciążone, a przyczepność niska – choć rośnie gwałtownie w trakcie weekendu wyścigowego, ponieważ auta zostawiają coraz więcej gumy na torze. Poszukiwanie optymalnych ustawień bolidu to stała walka z podsterownością oraz brakiem trakcji na wyjściu z wolnych zakrętów.
Ponieważ w Parku Alberta koniecznie jest osiąganie wysokich prędkości maksymalnych, w samochodach nie ustawia się maksymalnego docisku aerodynamicznego. Przez to przyczepność jest jeszcze mniejsza, co kierowcy odczuwają szczególnie w wolniejszych zakrętach, pokonywanych na drugim biegu. Grand Prix Australii organizowana jest w Melbourne od 1996 r., kiedy wyścig został przeniesiony z Adelajdy. Historia Albert Parku jest związana z Formułą 1 od znacznie dłuższego czasu. W latach 1953 i 1956 odbyły się tam dwa wyścigi F1, nie zaliczane jednak do cyklu mistrzostw świata. Wyścig pozostaje w Melbourne pomimo faktu, że co roku organizatorzy tej imprezy odnotowują wielomilionowe straty finansowe. Zdaniem ekspertów przyszłość Grand Prix Australii w tym mieście jest mocno niepewna.





