WIADOMOŚCI

Najlepsze okrążenie Lewisa

10.07.10

Vodafone McLaren Mercedes

Po „najlepszym okrążeniu w karierze” Lewis Hamilton sięgnął na Silverstone po czwarte miejsce startowe.

McLaren przygotował na Grand Prix Wielkiej Brytanii poprawiony pakiet z „dmuchanym” dyfuzorem, ale po wczorajszych zajęciach postanowiono wrócić do poprzedniej wersji. Anglik zaprezentował się jednak w kwalifikacjach znakomicie, sięgając po czwarty czas.

– Czwarte miejsce jest… Jestem tak szczęśliwy, że trudno w to uwierzyć – ekscytował się Lewis. – Jestem również bardzo dumny z zespołu. Ciśniemy przez cały sezon, ale w ostatnim czasie chłopcy pracowali jeszcze ciężej i dłużej, aby przygotować poprawiony pakiet, który jest lepszy, ale nie byliśmy go w stanie zmusić do pracy.

– Niestety, musieliśmy go w nocy zdemontować. Wiedzieliśmy, że Red Bull jest sekundę przed nami, a mamy jeszcze trzy zespoły z „dmuchanym” dyfuzorem. Nic więcej zrobić się nie dało – podkreślił Hamilton.

Najlepsi fani na świecie
Anglik nie zapomniał o brytyjskich kibicach i zaznaczył, że jutro powalczy o jak najlepszy wynik. – Muszę powiedzieć, że było to najlepsze okrążenie jakie przejechałem w swojej karierze. To dla fanów. Nigdzie nie ma takiego wsparcia jak tutaj. Brytyjscy kibice są najlepsi na świecie.

– Przejechałem to okrążenie tak, jakby zależało od tego moje życie – dodał zdobywca British Grand Prix sprzed dwóch lat. – Wyścig się jeszcze nie skończył. Ci faceci [Red Bull – przyp. red.] są znacznie szybsi od nas, ale i tak możemy jutro osiągnąć wspaniały rezultat.

Wasze komentarze
  • Można o nim mówić różne rzeczy, ale faktycznie ma jaja do ścigania się. Różnica między nim a Buttonem w tych kwalifikacjach były gigantyczna - pokazała prawdziwą klasę kierowcy wyścigowego. Skoro sam przyznał że pojechał max na krawędzi (a za pewne czuł taką samą presję publiczności co Button), fakt udało mu się nie rozbić i złożyć idealne okrążenie - po części zrobił to samo co Kubica. Zrobili więcej niż realnie się powinno dać. Wielki szacun za miejsce w Q ale to nie zmienia mojego zdania o przekrętach Lewisa na torze...
    dzi3ciak 11-07-10 09:36
  • Jasne: "i tak możemy jutro osiągnąć wspaniały rezultat". Tzn. Ty i niejaki Ron Dennis; zawsze, gdy w padocku pojawia się Dennis - samochód drugiego kierowcy McLarena przestaje "ciągnąć" (dzisiaj Buttonowi zaczął sie ślizgać... jakby za duże ciśnienie w oponach się zrobiło)...
    JarX 11-07-10 01:17