ALONSO: Czwórka faworytów
11.03.10
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Fernando Alonso nie potrafił określić dokładnie konkurencyjności Ferrari, ale zdaniem Hiszpana oprócz włoskiej ekipy o zwycięstwo w Bahrajnie będą walczyć także McLaren, Red Bull i Mercedes.
Alonso dwukrotnie zwyciężał na Sakhir (2005-06) i z pewnością postara się powtórzyć ten wyczyn w swoim debiucie w barwach Ferrari. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ według Fernando w walce o czołowe lokaty będą się liczyć również trzy inne ekipy.
– Ciężko powiedzieć, czy najlepszą dwójkę stanowimy my i McLaren – mówił. – Nie przypatrywaliśmy się zbytnio wynikom, jakie podczas zimowych jazd osiągali rywale. Koncentrowaliśmy się na naszym programie i przygotowaniu do pierwszego wyścigu. Jeśli chodzi o faworytów do zwycięstwa w pierwszej eliminacji to myślę, że jesteśmy to my, McLaren, Red Bull i Mercedes. To zespoły, które powinny jeździć w czołówce na początku sezonu, ale prawdopodobnie ekipy takie jak Sauber i Force India również zaliczą udane występy. Damy z siebie wszystko, jednak chcemy być mistrzami w listopadzie, a nie marcu – zaznaczył 28-latek.
Znanego z agresywnego stylu jazdy Alonso nie martwią tegoroczne regulacje. Zakaz tankowania będzie wymagał bowiem od zawodników nieco łagodniejszego obchodzenia się z oponami. – To nowe wyzwanie zarówno dla kierowców, ale także dla inżynierów – stwierdził. – Zmiany są ważne, ponieważ pomagają odkrywać nowe obszary naszego sportu. Rok temu byłem zadowolony z regulacji i teraz też mi one odpowiadają. Na pewno aby dokładniej to ocenić, będziemy musieli nieco lepiej poznać ich efekty.
Tym, co w wypowiedziach dwukrotnego mistrz świata zwracało jednak uwagę najbardziej, było podkreślanie roli powrotu Michaela Schumachera. – Michael jest najbardziej utytułowanym kierowcą w historii Formuły 1. Mówiłem już, że jego osiągnięcia są nie do pobicia i zwycięstwa odniesione z nim na torze mają większą wartość. Jego powrót to wspaniała sprawa dla Formuły 1. Mam nadzieję, że będziemy toczyć pasjonujące walki i dobrze mieć go znów w stawce – docenił Niemca, z którym stoczył zwycięską walkę o tytuł w sezonie 2006.
– Przygotowywałem się bardzo długo i wiele lat czekałem na starty w Ferrari, byłoby wspaniale rozpocząć sezon zwycięstwem. Mam nadzieję, że będziemy w stanie tego dokonać – dodał Alonso.
- Kubica w uszkodzonym samochodzie? 31.07.10
- Powiedzieli po kwalifikacjach 31.07.10
- Słodko-gorzka czasówka Saubera 31.07.10
- Mile zaskoczony Rosberg 31.07.10
- Williams liczy na punkty 31.07.10

1. apropos moderacji:
klikając przycick "wyślij" powodujemy uruchomienie na serwerze skryptu, który wysyła posta ale także go sprawdza pod różnymi kątami. Dziwne zachowanie to kwestkia niedopracowanego skryptu. Co innego, gdyby post już widoczny na forum zniknął - no to wtedy "udusić moderatora" !:)
2. Ferdek:
po pierwsze, Ferdek nic nie mówi o Reni, bo ferdek wymienia kandydatów do zwycięstw/walki itp. Natomiast Renault nie jest kandydatem - Rebault jest pewniakiem! :)
a po drugie:
Ferdek to stary aferzysta; najpierw Ferrari - McLAren, a później Renault/Briatore. Za każdytm razem Ferdek unika kary, bo świetnie współpracuje z komisjami wyjaśniajacymi afery . Czyli po prostu, sypie kolegów, dla ratowania własnej doopy. A skoro Renówka po aferze iemal się rozsypała - no to niżle kolega Ferdynand musiał napaplać. Więc lepiej niech się nt. Renault w dalszym ciągu nie wypowiada.
:)
Ja też nie jestem do końca przekonany, czy Alonso coś ukrywa, ale dziwi mnie trochę to, że ani razu nie wymienił Renault jako jedną z ekip 'grupy pościgowej' (Sauber, Williams, Force India).
Czy jest przez Renault pokrzywdzony? Nie sądzę, bo wierze, że o niczym nie wiedział, wiec dobrowolnie brał udział w aferze i tym samym 'strzelając sobie w stopę'. Zastanawia mnie tylko to, że wszystko spłynęło po nim jak woda po kaczce.
Oby do niedzieli!!
Panowie - to już ta niedziela!!! :))))
Masz rację. Wydaje mi się, że Alonso wie o czymś, o czym nikt z Renault obecnie nie powie, a mianowicie o tym, że po ujawnieniu afery Crashgate prace nad bolidem wstrzymano i szykowano się do wycofania zespołu z końcem sezonu. Wtedy jednak pojawiło się Genii, wykupiło zespół i wznowiło prace nad bolidem do czasu remontu tunelu aero. Obie przerwy wpłynęły na rozwój bolidu i stad mieliśmy (a może i dalej mieć będziemy) dosyć archaiczną aerodynamikę bolidu Renault, który bardziej przypomina ubiegłoroczne konstrukcje niż obecne.
Nie wiem ile prawdy jest w tej mojej teorii, ale faktem jest to, że Alonso widział zespół od środka po ujawnieniu afery Crashgate i znał przebieg prac nad tegorocznym bolidem.