WIADOMOŚCI

ANDERSON: Chcemy odroczenia

03.03.10

Fot. US F1 Team

Szef US F1 Ken Anderson ujawnia, że w sprawie przyszłości jego ekipy wystąpił niekontrolowany przeciek informacji do mediów. Amerykański zespół poprosił FIA o wstrzymanie zgłoszenia przez jeden sezon.

Mimo, że amerykański zespół rozpoczął przygotowania do startów w Formule 1 najwcześniej spośród wszystkich nowych ekip, US F1 nie stanie na starcie w sezonie 2010. Nie mają gotowego samochodu, a personel w fabryce został już odesłany na bezpłatny urlop.

– Poprosiliśmy FIA o odroczenie naszego zgłoszenia do sezonu 2011 – powiedział Anderson w rozmowie z Autosportem. – To miało być tajne, więc tak naprawdę nie mogę tego skomentować. Wygląda na to, że nastąpił przeciek.

Amerykanin utrzymuje, że zespół nie został zamknięty. – Czekamy na decyzję FIA i współpracujemy z nimi – mówił. – W tym czasie pracownicy nie mają co robić, więc kazaliśmy im zaprzestać prac nad obecnym samochodem, dopóki decyzja nie zostanie podjęta.

Z jednej strony FIA nie lubi zabawy w kotka i myszkę, która przy okazji narusza dobre imię Formuły 1 i zagraża postanowieniom Umowy Concorde, która m.in. gwarantuje start określonej liczby samochodów w każdym wyścigu sezonu. Z drugiej strony narodowy zespół mógłby przemóc niechęć Amerykanów do zawodów Grand Prix i otworzyć szerzej drzwi na najbardziej prężny i pożądany rynek świata. Dlatego nie sposób przewidzieć, czy FIA przyzna ostatnie miejsce w stawce aspirującej do startów ekipie Stefan GP, czy też przychyli się do próśb US F1 i zawiesi ich zgłoszenie na jeden rok. W grę wchodzi także rozegranie sezonu 2010 w stawce 12 ekip i otwarcie nowego przetargu na trzynaste miejsce w sezonie 2011.

Wasze komentarze
  • liczy się kasa i tyle. nie ma złudzeń że jest inaczej. a w tym przypadky najbardziej liczą się u es dolars...
    rozwiązanie jest tylko jedno. wpuścić stefana a za rok myśleć o trzynastce.
    rem1k 03-03-10 18:38
  • Tu akurat od początku wiadomo że chodzi o kasę i nowy rynek dla FIA.Przecież to ONI zgarniają wszystko z licencji...US F1 będzie sobie bimbać dalej a FIA będzie dalej merdało ogonkiem bo to za duży kawałek "tortu" żeby sobie odpuścili.
    uru28 03-03-10 15:15
  • to juz bezczelnosc z ich strony, jesli wladze fia sie zgodzą to znaczy, że ktos jest niepoprawnym optymista wsrod nich albo ze komus zdrowo odbilo
    dandem5 03-03-10 09:55
  • PIS - przeproście i spieprzajcie durni amerykanie. Cwaniaczki narobili tylko niepotrzebnego szumu. Sa tak zorganizowani jak cala ta popaprana Ameryka
    Gero 03-03-10 09:18
  • Jakie odroczenie ?
    10 lat ręcznej wymiany opon ze skutkiem natychmiastowej wykonalności się należy -co najmniej.

    Teraz puścić Stefana , a za rok mamy powtórkę . Wcześniej uprzedzą że nie pojada na dwóch testach a na trzecim 5s na czasówce w plecy do przedostatniego:(
    BlindWolf 03-03-10 08:55
  • To prawda: FIA ma problem, bo wybór pomiędzy duchem sportowej rywalizacji a omercyjna pazernością może być trudny... Ale z drugiej strony, przecież jakoś do tej pory F1 funkcjonowała bez Amerykańskiego rynku, a Amerykanów a Stefan GP (Sebowie/Bałkany) to jakby poszerzenie frontu na Wschodzie (Renault -> Pietrow -> Łada). Zatem wybór jest prosty, ale czy łatwy?... :)
    JarX 03-03-10 08:52