Sutil liczy na regularniejsze auto
03.03.10
Adrian Sutil ma nadzieję, że VJM03 okaże się znacznie lepszą konstrukcją od ubiegłorocznego samochodu.
VJM02 był kapryśnym bolidem. Świetnie radził sobie na szybkich torach, ale na obiektach wymagających dużego docisku aerodynamicznego, zdecydowanie odstawał osiągami od samochodów rywali. Cztery sesje przedsezonowych zajęć sugerują spory potencjał nowego auta, a Sutil liczy, że będzie ono posiadało znacznie regularniejszą charakterystykę.
– Staraliśmy się skoncentrować na wyeliminowaniu słabych stron, które były widoczne na niektórych torach. Potrzebowaliśmy więcej docisku. Poprzedni samochód był naprawdę szybki, szczególnie w Belgii i na Monzy, ale na ulicznych pętlach, takich jak Monako czy Singapur mieliśmy kłopoty, więc chciałbym, aby VJM03 okazał się całościowo lepszym pakietem – przyznał Niemiec w rozmowie z serwisem GPUpdate.net. – Chyba straciliśmy też trochę dawnej przewagi, którą mieliśmy na prostych. Rywale bardzo poprawili prędkości maksymalne – dodał.
Celem zespołu w nadchodzącej kampanii będzie zdaniem Sutila walka o punktowane pozycje. – Myślę, że stać nas na to, aby znaleźć się na miejscach w czołowej dziesiątce – oceniał. – To bez wątpienia wyzwanie, ale mierzymy w pozycje między ósmą a dwunastą. To nasze terytorium. Williams i Toro Rosso również nieźle się prezentują. Nie jestem pewien co do Renault, ale to mniej więcej również nasz poziom, więc będziemy walczyć bezpośrednio z kilkoma ekipami.
- Kubica w uszkodzonym samochodzie? 31.07.10
- Powiedzieli po kwalifikacjach 31.07.10
- Słodko-gorzka czasówka Saubera 31.07.10
- Mile zaskoczony Rosberg 31.07.10
- Williams liczy na punkty 31.07.10

"W zespole Renault sekretów nie ma. Kierowcy dobrze wiedzą, co jest montowane w samochodzie i co się z nim dzieje, a to jest bardzo ważne"
Ciekawa refleksja Roberta :)
Teraz to sam już nie wiem co o tym myśleć!
Czekam do Bahrajnu
PZDR
59 minut temu Rzeczpospolita
Robert Kubica
fot.
- Sądzę, że łatwo się odnalazłem w nowym środowisku. Już po pierwszych testach miałem wrażenie, że jest to zespół z krwi i kości, a nie tylko firma czy instytucja - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" kierowca Renault Robert Kubica.
- Już na pierwszych testach zobaczyłem pewne rzeczy, które inaczej wyglądały w poprzedniej ekipie. W samym samochodzie znalazłem dużo plusów, niektóre rzeczy na pewno trzeba poprawić, ale więcej jest plusów niż minusów. Jeśli będziemy odpowiednio rozwijać samochód, wykorzystując do maksimum jego potencjał, to walka o dobre wyniki będzie możliwa - powiedział.
- Mam więcej powodów do bycia w dobrym humorze i nie mówię tu o możliwościach bolidu, ale ogólnie o tym, jak się czuję w zespole. Wszystko jest inaczej, wszystko wydaje się dużo łatwiejsze. Kiedy coś nie gra, można walić prosto z mostu i nikt się nie oburza, a nazajutrz są już poprawki. To mnie mile zaskoczyło już pierwszego dnia testów. Przez ostatnie lata nie byłem do tego przyzwyczajony. Zespół wydaje się mieć do mnie zaufanie. Ja ze swojej strony też czuję respekt wobec tych ludzi, co oczywiście nie znaczy, że uda nam się zbudować znakomity bolid - dodał.
Więcej w "Rzeczpospolitej"
Źródła: Rzeczpospolita