WIADOMOŚCI

Virgin myśli o mecie

11.03.10

Fot. Virgin Racing

Po storpedowanych awariami zimowych przygotowaniach, ekipa sir Richarda Bransona ma nadzieję na mocny występ w otwarciu debiutanckiego sezonu.

Tracąc do liderów ponad cztery sekundy na okrążeniu Virgin nie może liczyć oczywiście na jazdę choćby w środku stawki, ale wyścig o Grand Prix Bahrajnu będzie pierwszą odsłoną zapowiadanej głośno rywalizacji z innym z nowych zespołów – malezyjskim Lotusem. Aby jednak Lucas di Grassi i Timo Glock mogli myśleć o konfrontacji z kierowcami ekipy z Norfolk, VR-01 musi wykazać nieco lepszą niezawodność niż podczas lutowych jazd, w trakcie których auto projektu Wirth Research miało problem z bezawaryjnym pokonaniem dwucyfrowej liczby okrążeń.

– Uważamy, że udało nam się zidentyfikować kłopoty z hydrauliką i wprowadzić konieczne poprawki. Nie mieliśmy również okazji sprawdzić samochodu z niewielką ilością paliwa oraz na miękkiej mieszance opon, więc poziom naszej konkurencyjności jest jeszcze zagadką – podkreślał dyrektor techniczny zespołu Nick Wirth. – Więcej na ten temat dowiemy się po piątkowych treningach. Naszym celem w Bahrajnie jest zrobić wszystko, aby upewnić się, że zaliczymy mocny debiut od świateł do mety.

O powtórce wyniku ubiegłorocznej kwalifikacji, w której zajął drugie miejsce Timo Glock może jedynie pomarzyć, ale przyznał, że z perspektywy możliwości zespołu, załoga nie ma się czego wstydzić. – Jestem podekscytowany pierwszym wyścigiem. Przygotowaliśmy się na tyle, na ile to możliwe. Jesteśmy małą ekipą, ale mamy zasoby i ludzi, z którymi możemy kontynuować budowanie czegoś wyjątkowego. Spoglądając na to, co udało nam się stworzyć przez dziewięć miesięcy, powinniśmy być dumni. Chcemy być w ten weekend najlepszym z nowych zespołów – dodał Niemiec.

Wasze komentarze
  • Wracając do tematu to dziwi mnie w ogóle że ten zespół dopuszczony jest do startu... Ten bolid jest jedną wielką niewiadomą.
    www.f1orl.net 11-03-10 13:59
  • @superaguri;-) oby tych powtórek było jak najwięcej. Realnie patrząc to myślę, że jeśli Robert na początku będzie się plasował wyżej niż 6/7 miejsce to będzie mega radocha. Potem się rozkręci i będzie jeszcze lepiej. A jak tylko usłyszę od mojego dziadka (który jest wielkim "znawcą" F1), że np. 5 miejsce Roberta to słabizna to idę po młotek i wybijam z głowy te jego wszystkie mądrości. Oby Renault dało nam wiele radości w tym sezonie.
    scr123 11-03-10 13:29
  • O Diamenty i Roberta jestem spokojna-może będzie jakaś niespodzianka(taka powtórka z 2008):-)
    superaguri;-) 11-03-10 12:23
  • Oby Reno i Nasz rodak nie miał problemów i ukończył wyścig na dobrej pozycji ;) Jeszcze tylko 2 dni ( już się nie mogę doczekać )
    snoop 11-03-10 12:12
  • Pomarzyć dobra rzecz;P ale nie tylko Dziewicę chcą dojechać do mety9jeśli chodzi o nowe ekipy)szkoda trochę Timo dla tego zespołu
    superaguri;-) 11-03-10 11:41
  • sir Richard jeszcze troche to w pudło będzie mierzył :):):)
    sikor 11-03-10 11:30