Kubica w uszkodzonym samochodzie?
31.07.10
Niewykluczone, że do jutrzejszego wyścigu Robert Kubica wystartuje z uszkodzonym mechanizmem różnicowym. W rozmowie z portalem PIT STOP Polak przyznał jednak, że o słabszym niż oczekiwany wyniku czasówki mogły przesądzić inne problemy.
– Czasami dyferencjał nie robi tego, co powinien i samochód staje się nieprzewidywalny. W sobotnim treningu jazda była niezwykle trudna, ale musieliśmy się jakoś uporać z tym problemem – powiedział Robert portalowi PIT STOP. – Niestety części, które zostały wymienione przed kwalifikacjami, nie wyeliminowały problemu i będziemy musieli zrozumieć co się stało oraz zminimalizować efekty defektu przed jutrzejszym wyścigiem.
Najprawdopodobniej mechanicy nie będą w stanie usunąć usterki, ponieważ samochody są objęte przepisami parku zamkniętego i większość czynności przy autach jest surowo zabroniona. – Być może uda się to naprawić, ale obawiam się, że będę musiał jechać z tym problemem jutro. Mam nadzieję, że uda nam się zminimalizować straty – dodawał Kubica.
Co ciekawe, zdaniem Polaka to nie mechanizm różnicowy spowodował największe problemy w Q3. – Były pewne problemy, jeśli chodzi o stabilność pracy bolidu, ale w kwalifikacjach nie była to chyba główna przyczyna słabszego wyniku. Sądzę, że bardziej chodziło o system, w jakim postanowiliśmy przejechać ostatnią próbę, czyli dwa okrążenia pomiarowe z rzędu – stwierdził Polak.
– Zrobiliśmy coś w stylu Silverstone, kiedy pierwsze kółko było wolniejsze, aby tylko opony się dotarły, a na drugim okrążeniu przycisnąłem. Niestety tym razem się nie udało. Straciliśmy dużo temperatury oraz ciśnienia w oponach, a na dodatek Mark Webber wyjechał przede mną, przez co musiałem bardzo zwolnić w ostatnim sektorze. To wszystko razem spowodowało dosyć duże problemy i słabe okrążenie – powiedział nam Kubica.
– Trudno określić, jak wiele dzisiaj straciliśmy. Nie wiem, jak te niedoskonałości wpływały na nasz rytm, ale sądzę, że szóste miejsce było możliwe. Nie udało się i ósma pozycja nie jest idealna, ale cóż. Takie rzeczy się czasami zdarzają. Ważne abyśmy zrozumieli przyczyny, aby nie powtórzyło się to w przyszłości i – jak już mówiłem – zminimalizować straty w wyścigu.
- Pokonają Red Bulla? 09.09.10
- WEBBER: Nie jestem faworytem 09.09.10
- Massa jest za niski 09.09.10
- VETTEL: Błędy to normalna rzecz 09.09.10
- Zdeterminowany Alonso 09.09.10

@Przemo-f1 Emocje emocjami, ale chyba wszyscy chcieli byśmy emocjonować się zwycięzstwami Roberta?:) Obstawiam, że Robert mając auto chociaż trochę mniej odstające od RBR byłby w stanie z nimi ostro walczyć.
A z tymi "błędami" to dajcie sobie już spokój... To nie maszyna i przecież na każdym okrążeniu mogą popełniać minimalny błąd a my w tv nawet tego nie zobaczymy.
Robert należy raczej do kierowców "chirurgów" ale to tylko człowiek - dajmy mu żyć!
Dzisiaj 14 trzymać kciuki!
ankieta na f1 com