VETTEL: Nie mamy sekundy przewagi
26.02.10
Podczas symulacji wyścigu w trakcie dzisiejszych testów w Montmeló Sebastian Vettel zatrzymał profilaktycznie swojego RB6, ale mimo tego, Niemiec nie obawia się o niezawodność konstrukcji Adriana Neweya.
– Oczywiście, najlepiej byłoby kontynuować jazdę, ale czasem nie warto ryzykować uszkodzenia – wyjaśnił wicemistrz świata. – Jeżeli w danych widać, że dzieje się coś złego, lepiej stanąć. Czasami to nic poważnego, ale lepiej zatrzymać samochód, wrócić do garażu i przyjrzeć się sprawie. Myślę jednak, że nie musimy się na razie martwić o niezawodność. Wszystko wygląda dobrze. Myślę, że to, co się dzieje jest normalne. Mamy nowy samochód, nowe części, wszystko jest nowe i trochę się różni. Samochód się zmienił, ma większy zbiornik paliwa, ale także mnóstwo nowych mniejszych części – dodał.
Choć rezultaty wczorajszych i dzisiejszych testów mogłyby sugerować, że najszybszymi samochodami dysponują Red Bull i Ferrari, Sebastian Vettel nie lekceważy także McLarena i Mercedesa. – Myślę, że dzisiaj Ferrari wyglądało na ekstremalnie szybkie – stwierdził 22-latek z Red Bull Racing. – Rano prawdopodobnie jeździli z małym zapasem paliw, bo jeżeli kręcisz czasy na poziomie 1 minuty i 20 sekund, to musisz mieć mało benzyny. Ale także na większych dystansach Fernando Alonso był całkiem szybki. Nie wiem, co działo się dzisiaj z McLarenem i Mercedesem. Nie przyglądałem się im tak dokładnie, ale nie wydawali się tak szybcy.
– Ogólnie jest nadzwyczaj ciasno. Wszystkie cztery ekipy [Red Bull, McLaren, Mercedes, Ferrari – przyp. red.] są wspaniałe i wielokrotnie udowodniły, że są konkurencyjne. Zapowiada się ostra walka – oznajmił kierowca „Czerwonego Byka”, który z rezultatem 1.21,258 uplasował się na piątej pozycji w tabeli z czasami. – Wolałabym oczywiście powiedzieć, że jesteśmy sekundę przed wszystkimi, ale przynajmniej na razie nie możemy się tym pochwalić.
- Kubica w uszkodzonym samochodzie? 31.07.10
- Powiedzieli po kwalifikacjach 31.07.10
- Słodko-gorzka czasówka Saubera 31.07.10
- Mile zaskoczony Rosberg 31.07.10
- Williams liczy na punkty 31.07.10

także spokojnie czekamy do bahrajnu, Q pokażą kto jest szybki (jeżeli taka będzie taktyka teamu) a wyścig pokaże, które bolidy są w całokształcie najlepsze (czytajcie mistrzowskie)
a naprawę szkoda bo było tu fachowo i kulturalnie ...
byle do bahrajnu ...
to ostatnia szansa na wykonanie badań bez konsekwencji i kierowcy mówią o odczuciach a nie rzeczywistym stanie ....
a siłą rzeczy wszyscy zwracają uwagę na mercedesa (mistrz 2009) red bull (vicemistrz 2009) ferrari (bo to ferrari i mają coś do udowodnienia) i mclarena (bo tam są dwaj mistrzowie świata z 2008 i 2009) i choćby nie wiem co nie ma mocnych żeby teraz ktoś w inną stronę popatrzył
także czekamy dalej nie gorączkując się