GASCOYNE: Zrobiliśmy jeden krok
08.02.10
Program Lotus Racing na najbliższe dni jest niezwykle napięty – jutro malezyjska ekipa wykona shakedown swojego samochodu. W piątek, w Londynie odbędzie się uroczysta prezentacja zespołu, startującego pod szyldem ikony F1.
Pierwsze odpalenie silnika Coswortha w samochodzie zespół Tony’ego Fernandesa ma już za sobą. – Uruchomienie samochodu było dużym krokiem naprzód – powiedział Mike Gascoyne Autosportowi. – Najprzyjemniejszym aspektem rozruchu silnika było to, że gdy otrzymaliśmy zgodę na starty, w naszym planie produkcyjnym mieliśmy to wydarzenie zaznaczone 12 lutego. Więc odpalenie silnika 6 lutego – sześć dni przed pierwotnym terminem, było wielkim wysiłkiem całego personelu.
– To co czyni ten fakt tak satysfakcjonującym jest to, że jest to projekt, który powstał od zera. Wszyscy się do tego przyczynili – podkreślił.
Plany Lotusa są bardzo ambitne. Malezyjska stajnia chce być nie tylko najlepszą spośród debiutantów, ale także napędzić stracha kilku ekipom, które nie są nowicjuszami w Formule 1. – Znajdujemy się w niezłej sytuacji – powiedział Gascoyne, podkreślając jednocześnie, że osiągnięcie ambitnych zamierzeń, będzie wymagało od załogi Lotusa wielkiego wysiłku. – Musimy poprawić szybkość naszego samochodu i wyniki z tunelu aerodynamicznego, ale to przyjdzie z czasem. Naszym pierwszym celem było znalezienie się w stawce – stanie się profesjonalnym zespołem, w którym wszystko spełnia standardy F1. Zdecydowanie udało nam się to osiągnąć. Jeden krok został zrobiony – zakończył z satysfakcją boss techniczny Lotusa.
- Yamamoto zostaje 02.09.10
- FIA bada „sprawę” Massy 02.09.10
- Mercedes nie zmienia klientów 02.09.10
- Petronas przedłuża umowę 02.09.10
- SAUBER: Nie jesteśmy na sprzedaż 02.09.10

||||||||||
\/\/\/\/\/