10.06.10Z Robertem w składzie
Robert Kubica, czyli ostatni triumfator Grand Prix du Canada, zjawi się dzisiaj na konferencji prasowej otwierającej wyścigowy weekend na wyspie Notre Dame.
Spotkanie z dziennikarzami zaplanowano na godzinę 11:00 czasu miejscowego (w Polsce 17:00). Oprócz Polaka w dzisiejszej konferencji wezmą udział: Lewis Hamilton (McLaren), Felipe Massa (Ferrari), Nico Rosberg (Mercedes) i Lucas di Grassi (Virgin).
Jutro żurnaliści będą mieli okazję przepytać przedstawicieli czterech zespołów: Erica Boulliera (Renault), Norberta Hauga (Mercedes), Christiana Hornera (Red Bull) i Martina Whitmarsha (McLaren). Początek konferencji zaplanowano na godzinę 16:00 czasu lokalnego (22:00).
Wasze komentarze (16)




RSS FEED





o nowym skrzydle jest na domowej "diamentów" a nowym zawieszeniu na onestopstrategy com (że było je widać) ...
www sutton-images com
coś nie zaciekawie Roberto wygląda.
Pierwszy oczywiście był Hamilton z... 93 punktami. Dokładnie tyle, co obecnie ma Webber na czele tabeli! Tyle, że wówczas kierowcy mieli za sobą jeden wyścig mniej. Tylko 6 a nie siedem jak obecnie. Czołówka po przeliczeniu punktów na tegoroczne wyglądała tak:
93 Hamilton
89 Räikkönen
83 Massa
75 Kubica
50 Heidfeld
40 Webber
39 Kovalainen
26 Alonso
Co z tego wynika? Ano, nic specjalnego poza tym, że pozycja Kubicy jest teraz słabsza niż wtedy. Obecnie jest 6-ty i ma 26 pkt straty do lidera a nie 18 jak dwa lata temu. Stąd i szanse na zwycięstwo mniejsze po większa różnica punktowa bierze się przecież z większej różnicy możliwości.
Na koniec, dla poprawienia nastroju przytaczam też tabelę po zakończeniu wyścigu w Montrealu, tak samo przeliczoną na dzisiejsze punkty. Na czele okrągła stówka Roberta:
100 Kubica
93 Hamilton
93 Massa
89 Räikkönen
68 Heidfeld
41 Kovalainen
40 Webber
33 Trulli
Pytanie do Hamiltona na konferencji:
- Lewis, po Pit Lane chodzą plotki że tym razem na celowniku masz Sebastiana Vettela. Czy potwierdzisz te informacje?
- To tylko plotki ale w każdej plotce jest jakieś ziarenko prawdy, także zobaczymy co się wydarzy. Czuję że zapowiada się ciekawy wyścig. :)