Wyszukaj artykuły

13.06.10KUBICA: Wyścig pełen akcji

Strategiczna zagrywka się nie opłaciła i po starcie z ósmej pozycji na twardych oponach Robert Kubica zakończył Grand Prix Kanady na siódmym miejscu. W rozmowie z portalem PIT STOP Polak opowiada o dramatycznym wyścigu.

Już po dziesięciu okrążeniach wyścigu na Circuit Gilles Villeneuve jasne było, że strategiczne ryzyko podjęte w sobotę przez Kubicę oraz ekipę Red Bulla się nie opłaciło. – Niestety, strategia, którą wybraliśmy, się nie sprawdziła – opowiadał kierowca Renault. – Wybór opon nie był najlepszy, ale łatwo to mówić po wyścigu. Teraz na pewno będziemy mądrzejsi, podobnie jak Red Bull.

Kubica świetnie zachował się w zamieszaniu po starcie i zyskał parę pozycji. – Ze startu nie wyszliśmy znakomicie, ale pierwszy zakręt miałem dość dobry – relacjonował Polak. – Udało mi się ominąć kolizję i nadrobić dwie lokaty. Niestety, opony bardzo się zużywały i musieliśmy bardzo wcześnie zjechać na pierwszą zmianę. Potem było jeszcze gorzej, opony się bardzo zużywały. Samochód się ślizgał, jechałem bardzo wolnym tempem i walczyłem o utrzymanie się na torze.

Kierowca Renault stoczył w czasie Grand Prix Kanady kilka emocjonujących pojedynków, choć nie wszystkie zostały wychwycone przez telewizyjne kamery. – Miałem kilka bliskich akcji – powiedział Kubica portalowi PIT STOP. – Walczyłem z Heikkim, Michaelem, potem z Adrianem. Ogólnie wyścig był pełen akcji, szkoda tylko, że siódme miejsce to wszystko, co mogliśmy wywalczyć na takich oponach. Nie było frajdy z jazdy, tylko stres i próby utrzymania się w torze.

Samochód Polaka nosił niewielkie ślady bezpośredniej walki z rywalami, ale zdaniem kierowcy nie miało to większego wpływu na wynik. – Miałem uszkodzoną prawą końcówkę przedniego skrzydła po starciu z Heikkim, ale nie miało to właściwie znaczenia – bagatelizował Robert. – W Kanadzie przednie skrzydło właściwie do niczego się nie przydaje.

Poza walką z Kovalainenem, kierowca Renault stoczył także zaciętą walkę z Schumacherem, która dla obu kierowców zakończyła się wycieczkę przez pobocze w czwartym zakręcie. – Sądzę, że Michael mnie nie widział – powiedział nam Polak. – Byłem w połowie jego samochodu, kiedy zepchnął mnie na trawę. Potem na dohamowaniu ja nie odpuściłem, on nie odpuścił i ogoliliśmy trochę trawnik.

Tuż przed drugim zjazdem do boksu Kubica wyprzedził Adriana Sutila, po czym skręcił przed kierowcę Force India, aby zjechać na pas serwisowy. Po wyścigu sędziowie wezwali obu zawodników na przesłuchanie. – Z mojego punktu widzenia na początku były dwie opcje – relacjonuje Kubica portalowi PIT STOP. – Na środku prostej jechaliśmy obok siebie. On był po prawej stronie, czyli na wprost zjazdu do boksu. Ja musiałem zjechać po opony. Mogłem nie odpuszczać i próbować jechać z prawej strony, ale istniało ryzyko kolizji w momencie, w którym on by skręcał w szykanę. Dlatego odpuściłem i zjechałem za niego. Wtedy on dość wcześnie przyhamował, ja też wbiłem hamulce ale nie mogłem wyhamować i skręciłem w prawo, aby uniknąć kolizji.

Na pocieszenie pozostał Kubicy pierwszy w karierze najlepszy czas okrążenia, uzyskany w końcówce wyścigu na miękkich oponach. Jednak zdaniem krakowianina marna to pociecha: – Punktów za to nie ma – powiedział nam Polak.

Wasze komentarze (51)
  • ... jak to mawia kol. Kochański ;):)))))))))
    daddario 15-06-10 11:20
  • także do GP Europy ...
    cypi 14-06-10 22:29
  • Oczywiście jeszcze podziękowania za dyskusje dla @daddario i innych, którzy wnieśli ciekawe sugestie do tematu.
    Luby 14-06-10 21:49
  • @cypi - z tymi oponami w Kanadzie to była jedna wielka zgadywanka. Wszyscy wiedzieli, że będą kłopoty, ale nikt nie był w stanie przewidzieć jak wielkie. I myślę, że wszyscy podczas kwalifikacji jak i wyścigu eksperymentowali na "żywym organizmie". Jedni (McLaren, Ferrari, nawet Merc)wyszli na tym lepiej, inni jak RBR i Renault gorzej. Na pewno dla wszystkich to była ciekawa lekcja. A co do zastosowania taktyki jechania w Q3 na twardszych oponach, to jestem podobnego zdania jak Ty, że może ona w odpowiednich warunkach się jeszcze sprawdzić. Oby wtedy wszystko zagrało i Robert zdobył porządne punkty (najlepiej 25 :) ).
    @cypi, @kibicF1 - dzięki za ciekawą i merytoryczną dyskusję. Do następnego tematu. :) Pozdrawiam.
    @kibi - to prawda, że progres Renault nie jest przeogromny, ponieważ inni też cały czas się rozwijają, dlatego w F1 zrobić duży krok jest niezmiernie trudno. Jak słusznie zauważył @cypi, Renówka powoli, mozolnie odrabia straty. W Monaco byli tylko za Red Bullami (to fakt, że specyfika toru im "leżała"), w Turcji byli ewidentnie przed Ferrari, a w tempie wyścigowym chyba też przed Mercedesem, a tu w Kanadzie na pewno przed Mercami, a może nawet przed Ferrari (niestety nie sprawdzimy tego, bo przez zamieszanie z oponami ciężko porównywać bezpośrednio osiągi tych zespołów). Poza tym jeśli Renault stałoby w miejscu to już przed nimi byłaby Force India i może nawet Williams czy Toro Rosso. W F1 warto uzbroić się w cierpliwość i spokojnie czekać. Ja wierzę, że poprawki na Walencje pozwolą Renault na zbliżenie się do czołówki o kolejne ułamki sekundy, a plus talent i umiejętności Kubicy może nawet pozwolą na dogonienie RBR i McLarena, czego Tobie, sobie i wszystkim kibicom Robert życzę. :)
    Luby 14-06-10 21:40
  • Podsumowanie GP Kanady przez Steve’a Nielsena (fragment)
    Robert był jednym z zaledwie trójki kierowców, którzy w kwalifikacjach pojechali na oponach prime licząc, że to im da przewagę w warunkach wyścigowych. Tak się jednak nie stało…
    Większość z pozostałych stajni miała kłopoty z oponami na jakimś etapie wyścigu,

    ale nasi rywale sobie poradzili lepiej z utrzymaniem dobrego stanu opon.

    Koniec końców jednak wiemy, że bolid jest szybki, i że cały czas się poprawia. Po wyścigu takim jak Kanada chce się, żeby następny wyścig był jak najszybciej, żeby zapomnieć o tym poprzednim.

    czyli tu był problem a nie w samej mieszance ...
    cypi 14-06-10 20:57
  • @kibi wybacz ale wczoraj się zainteresowałeś F1 ?!? bo po takiej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że tak właśnie jest ...

    i nie mam już sił pisać dlaczego R30 wygląda jak R29, co zmieniali i po co ale napiszę tylko tyle, że od początku sezonu RK z prawie 2 sekund straty w Q3 zszedł do 0,5-0,8 sekundy ...
    cypi 14-06-10 20:47
  • @Luby masz rację, ale wersja z miękkimi w Q3 to i tak dalej gdyby i chyba ... i tak już niestety zostanie ...

    ale mam nadzieję, że na lepiej dopracowanym samochodzie spróbują kiedyś takiej taktyki jeszcze raz i wtedy wszystko złożą tak jak sobie to założyli ...
    cypi 14-06-10 20:38
  • @luby. dzieki teraz bede wiedzial. mysle ze obojetnie na jakich oponach Robert by pojechal w Q3 tak by to wiele nie dalo . ten bolid to porazka. czego dotyczy ten "agresywny rozwoj" tez nie wiadomo no bo chyba nie tego auta. oprocz przedniego skrzydla nic w tym aucie nie zmienili. problemy z dociskiem jak i z dogrzewaniem opon maja od poczatku i co i nc,nic. R30 to R29 a jaki on byl w 2009 to kazdy wie. zobaczymy co przygotuja na Europe. wielkich zmian nie ma sie co spodziewac.
    kibi 14-06-10 20:33
  • @kibicF1 - masz jak najbardziej rację, że strata 6 pozycji była spowodowana 3 pit stopem. Jednak, jak słusznie zauważył @cypi (w komentarzu z godź. 11:22) Renault, (ja również) myślało, że w tych warunkach cała czołówka pojedzie na 3 pit stopy. Jednak chyba wszyscy po analizie, widząc, że można dojechać już na tych oponach podjęli ryzyko jechania na 2 pit stopy (mieli już zaliczone miękkie, więc mieli większe pole manewru) Robert zakładając ciągle twarde pozbawił się możliwości zmiany taktyki. My nie jesteśmy w stanie określić czy R30 Kubicy byłoby w stanie przebyć wyścig wymieniając opony dwa razy. Moim zdaniem warto byłoby takie ryzyko podjąć, a przynajmniej spróbować, jednak nie wykorzystanie miękkich opon na początku nie dało nawet możliwości podjęcia tego ryzyka. Rosberg zaczynając na miękkich zjechał już na 5 kółku i później znalazł się przed Robertem. Wiem, że Mercedes inaczej obchodził się z oponami niż Renówka, ale Kubica miałby o tyle lepiej niż ROS, że startowałby z P4, a może nawet z P3 (po karze dla WEB). Szanując Twoje zdanie i bardzo sensowne argumenty, pozwól, że ja zostanę przy swojej wersji. Moim zdaniem podjęcie ryzyka pojechania w kwalifikacjach na miękkich oponach dałoby lepszą pozycje startową, większe pole manewru w czasie wyścigu i lepszy wynik: Kubica miałby za plecami Webbera, mógłby wyprzedzić Vettela i nie dałby się Rosbergowi. Niestety nigdy już się o tym nie przekonamy, może kiedyś Kubica lub szefostwo Renault odniesie się do tego wyścigu i tej strategii i rozjaśnią nam tą sytuację.
    Luby 14-06-10 20:26
  • @kibi - na tą moderacje jest sposób. Trzeba używać przerwy (spacji) po kropce, bo w przeciwnym razie (gdy nie ma przerwy po kropce) system zakłada z automatu, że to jest link i nie dopuszcza komentarza, podając informacje, że że tekst "poszedł" do moderacji. Ja już, niedopuszczone komenty niestety też przerabiałem. :)
    Luby 14-06-10 19:48
  • @Luby
    Mówisz, że liczą się fakty, a zupełnie pomijasz ten, który ma decydujące znaczenie. Z czołówki tylko Kubica jechał na 3 pit-stopy, a miękkie opony założył dopiero na 10 okrążeń przed metą. Na miękkich oponach przejechał tyle samo okrążeń co na twardych podczas pierwszego stintu. Tyle tylko, że na twardych jechał z pełnym bakiem, a na miękkich już z prawie pustym. Wynika z tego, że i tak musiałby jechać na trzy pit-stopy, a to już na wstępie oznacza stratę do czołówki rzędu dwudziestu kilku sekund. Także tempo wyścigowe Kubicy było słabsze od czołówki, a nie ma przecież podstaw sądzić, że byłoby lepsze z powodu użycia miękkich opon na początku. Strata kolejnych dwudziestu sekund pozbawiała Kubicę szans na miejsce lepsze niż szóste. To nie strategia doboru opon, a słabe tempo wyścigowe spowodowane degradacją opon, która z kolei była skutkiem niskiego poziomu docisku aerodynamicznego, było przyczyną słabszego występu.

    Na to, że bolid Renault jest zbyt szybki, i że jest to wynikiem słabego docisku aerodynamicznego, zwracał uwagę Kubica jeszcze przed wyścigiem. Mówił, że skutkiem tego jest kiepska przyczepność tylnej osi, i że utrudnia to rozgrzanie opon do właściwej temperatury. Niedogrzane opony szybciej się zużywają, co niestety odbija się na tempie wyścigowym.

    Kubica miałby sznsę na lepszy wynik tylko wówczas, gdyby jechał na dwa pit-stopy, a to było niestety niemożliwe. Trzeci pit-stop był kołem ratunkowym pozwalającym utrzymać tempo na choć przyzwoitym poziomie. Z pewnością nie stwarzał możliwości jazdy tempem znacząco szybszym od czołówki.
    kibicF1 14-06-10 19:47
  • do jakiej moderacji,k...a !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    kibi 14-06-10 19:41
  • @cypi, @kibicF1 - Co by było gdyby Robert w kwalifikacjach (i później w wyścigu) startował na super miękkiej mieszance nie dowiemy się nigdy. I może dobrze, bo mamy o czym dyskutować. :) Dziś możemy tylko spekulować. Wasze argumenty (szczególnie ten o zbyt małym docisku aero, który powodował pośrednio mocną degradacje opon) są ciekawe, ale pozwólcie, że mnie nie przekonują. Nie mam pewności, że start na miękkich dałby Kubicy awans o te dwa miejsca nad Red Bullami, ale również Wy nie macie pewności, że miejsce Kubicy byłoby to samo. Więc możemy sobie dalej tak "gdybać". Dlatego podobnie jak @cypi skupię się na faktach: Kierowcy na twardych oponach stracili swoje pozycje na rzecz kierowców startujących na miękkich, VET - dwie, KUB - jedną. WEB - nie stracił pozycji ponieważ po incydencie Massy i Liuzzeiego (których ze zrozumiałych względów nie biorę pod uwagę) jechał właśnie pomiędzy "twardzielami". Biorąc te fakty pod uwagę widać, że RYZYKO (piszę tak właśnie, bo na początku wydawało się, że w lepszej sytuacji są zespoły startujące na twardszej mieszance) startu na super miękkich oponach opłaciło się bardziej awans, BUT, ALO i ROS. Pozwolę sobie jeszcze na zacytowanie artykułu M. Sokoła z "Rzeczpospolitej" - ,,– Tylne opony przestały trzymać i musiałem szybko zjechać po nowy komplet – opowiadał po wyścigu Robert, wyraźnie rozczarowany obraną na ten weekend strategią". "...– Po tym wyścigu będziemy mądrzejsi, podobnie zresztą jak Red Bull – stwierdził po przejechaniu mety Kubica". Nie rozmawiałem (niestety :)) po wyścigu z Robertem, ale nie mam podstaw, żeby nie wierzyć Mikołajowi, że Kubica był rozczarowany taktyką. A ta druga wypowiedź o nauczce dla nich i Red Bulla dla mnie pokazuje, że pojechanie i start w wyścigu na twardszych oponach nie było najlepszym rozwiązaniem.
    Luby 14-06-10 17:28
  • @kibicF1 i to jest wytłumaczenie szybszego zużycia opon o którym pisałem, że RK tak czy inaczej (miękkie czy twarde w Q3) musiałby jechać na 3 pitstopy ... efekt 6-7 miejsce ...
    cypi 14-06-10 14:53
  • Moim zdaniem decyzja o starcie w Q3 na twardych oponach była słuszna. Start na miękkich oponach mógł mieć gorsze skutki. Jeżeli twarde opony wytrzymały tylko 10 okrążeń, to można przypuszczać, że miękkie wytrzymałyby 5, a może nawet mniej.

    Główną przyczyną nienajlepszego występu Kubicy nie była zła strategia doboru opon, ale za słaby docisk aerodynamiczny, który skutkował nadmiernym ich zużyciem. Zespół nieco przesadził w wygaszaniu tylnego skrzydła. Co z tego, że Renault było najszybsze na prostych, skoro bolid się ślizgał, a to powodowało większą niż u innych degradację opon. Z czołówki tylko Kubica musiał zmieniać opony 3 razy. W dodatku musiał przeciągnąć trzeci stint z obawy przed zbyt długim przejazdem na miękkich oponach.

    Kubica i zespół zapowiadali lepszy występ. Nie mogli jednak przewidzieć aż takich kłopotów z oponami. Zatankowane pod korek bolidy jechały pierwszy raz na tym torze, na którym w dodatku położono całkiem sporo nowej nawierzchni. Wydaje się, że w tych warunkach Kubica mógł zająć co najwyżej szóste miejsce. Dojechał siódmy. Trochę szkoda, ale i tak nie jest źle.
    kibicF1 14-06-10 14:45
  • dlatego komentuję głównie wydarzenia ... nawet RK opisuje to tak:
    Gdybym założył miękkie gumy, mógłbym być o około 0.3 s szybszy, co dałoby awans o kilka pozycji. Ruszałbym z drugiego rzędu i być może udałoby się zdobyć więcej punktów. Okazało się ostatecznie, że popełniliśmy błąd, ale i tak w wyścigu by 22 duży problem ze zużyciem także twardych opon, więc nie byłoby wiele łatwiej.

    to cytat ... gdzie głównie jest mógłbym, może udałoby się ... dlatego nie wracam do tego co by mogło być a skupiam się na tym co było ...

    te 22 to było "oryginalnie"
    cypi 14-06-10 14:23
  • Generalnie w wielu komentarzach jest sporo przypuszczeń ale i sporo racji..

    Cypi, jasne że na "miętkich" też mógł być 7-my, co ja mówię, mógł być nawet 15-ty, zaliczając wycieczkę przez pitlane i dzwon z mercem. Chodzi o to, że na średnich, parząc na to co dokonał vettel z Webberem, nie było szans na wiecej niż P6. Max P6. Oceniam, że to maksimum, ta szansa dla Q na miękkich była większa.

    Jak proponuje Luby, "pechowy wybór", "pechowa strategia".
    ;)
    daddario 14-06-10 13:56
  • @Luby i nawzajemnie bo lubię ciekawe dyskusje na argumenty ...

    i ja nie bronię tej strategii za wszelką cenę, i że była najlepsza na świecie ... tylko, że wszystko poszło nie tak i to w więcej niż połowie ... a zaczynając od Q3 kiedy to RK nie złożył swojego najlepszego kółka bo czas miał na 4-5 a wliczając przesunięcie Webbera to 3-4 ... i mamy całkiem inny wyścig ... i tyle ... bo taki jest właśnie sport

    a co do Q3 na miękkich ... wszyscy zakładają, że RK wywalczyłby lepszą pozycję ... ale czy na pewno? może też miałby kontakt z bandą? i to gwarantowane przez wszystkich miejsce na starcie 3-4 wcale nie było takie pewne ...

    mało tego ... RK miał największy problem z zużyciem tylnych opon dlatego zjechał na pitstopa po 10 okrążeniach ... gdyby jechał na miękkich zjechałby po 3-5 ... i też miałby prawdopodobnie 3 pitstopy ... czyli walka o 6-7 miejsce ...

    i dlatego ja odnoszę się już tylko do startu z P8 ... że można by w tym wyścigu na samym czasie pitstopa dać RK spokojne 6 miejsce ...

    no i dlatego kompromis mamy cały czas, bo Ci co są za miękkimi tylko mogą zakładać i mieć nadzieję, że było by lepiej ... a ja mogę pracować na wydarzeniach ...

    niemniej nie wyszło i to bardzo ale nie uważam, że była to tylko wina strategii "oponiarskiej" ...
    cypi 14-06-10 12:20
  • @cypi.
    Kolega @daddario w swoim komentarzu doskonale ujął to o co mi chodzi.
    Ja spróbuję wyjaśnić to trochę inaczej udawadniając, że wybór opon na kwalifikacje był błędny. Wyobraźmy sobie, że Robert w Q startuje na super miękich i zajmuje pozycje przed ALO (co było wielce prawdopodobne). Po karze dla WEB przesuwa się nawet na P3. Wówczas pech w postaci blokowania przez Butona by nie istniał, przepychanki z Sutilem i Schumacherm też by nie było. Podsumowując, wybór twardszej mieszanki na kwalifikacje nie był najlepszy, a doskonale pokazał to spadek VET aż o 2 pozycje.
    @cypi fajnie mi się z Tobą dyskutuje (masz dużo ciekawych spostrzeżeń w tematach F1), dlatego w sprawie tej strategii proponuje kompromis i nie nazywać jej ani dobrą, ani złą tylko PECHOWĄ. Zresztą w samym padoku większość (z szefem McLarena na czele) uważała, że start na twardszych gumach może być bardziej opłacalny. Jednak jak już wcześniej pisałem, F1 jest nieprzewidywalna nawet dla najtęższych głów związanych z Formułą, dlatego tak bardzo ją wszyscy lubimy i dzięki temu jest zawsze o czym podyskutować. :)
    Pozdrawiam.
    Luby 14-06-10 11:28
  • no ja nie pisze, że w ogóle nie miał szczęścia tylko i tylko o szczęściu, że nie miał go na limicie ...

    bo jakoś nikt nie zauważa jednego z czynników który wymieniam czyli czas 1 pitstopa RK vs Schumacher to różnica jest o 0,6 sekundy na korzyść byłego wielokrotnego mistrza świata F1 ... co w efekcie dało, że najpierw RK musi się z nim przepychać, potem za nim jechać a w efekcie później walczyć z Sutilem, a gdyby pitstop był jak u Red Bulli 3,3 sekundy to bez niczego wyjechałby o 1,3 sekundy przed Schumacherem i około 7 sekund przed Sutilem praktycznie na pusty tor ... jechałby swoim tempem szanując opony bez przepychanek i szaleństw ...

    i jeszcze jedna myśl mi przychodzi do głowy ... RK z "diamentami" byli pewni (zresztą ja też), że wszyscy pojadą na 3 pitstopy dlatego była taka szyba decyzja o zjeździe ...
    cypi 14-06-10 11:22
  • @cypi

    1. Q na średnich oponach
    Wyznacznikiem jest Vettel na średnich - Q za Vettelem, czyli na mecie też za Vettelem i pewnie też za Webberem.

    2. Q na miękkich
    Wyznacznikiem jest Alfonso - Kubika być może pokonałby go w Q, czyli na mecie mógłby być 3-ci.

    Gdyby brać na poważnie, że pech decyduje o wyniku, trzeba wziąć pod uwagę, że Kubika miał też kupę szczęścia, np. Schumacher go nie przefasonował, Sutil nie przyhamował ostrzej, sędziowie nie wymyślili mu kary przejazdu przez pitlane itp. itd. Tak to jest w każdym wyścigu.
    W tym wyścigu rządził wybór ogumienia, a nie ślepy los, trzeba się z tym pogodzić.

    Po raz kolejny okazuje się, że kwalifikacje to klucz do sukcesu. Na Q3 trzeba przyjąć postawę Hamiltona - nie kalkulować tylko cisnąć na maksa.
    daddario 14-06-10 10:48
  • Eric Boullier, Szef teamu
    Oczywiście to był dla nas ciężki wyścig jeśli chodzi o strategię, a zwłaszcza o wybór opon. Robert zaczął dobrze i na pierwszym okrążeniu zyskał dwa miejsca, jednak na pierwszych dwu zmianach pojawiło się u niego duże zużycie opon i to nas kosztowało jedno miejsce na rzecz Rosberga. Na te punkty Robert musiał ciężko zapracować.
    cypi 14-06-10 09:57
  • @Luby pech nie zaczął się od wyboru ogumienia tylko od kontaktu w ostatnim najszybszym okrążeniu kiedy to stracił 4-5 miejsce na starcie ...

    a takie by też miał na miękkich no może maksymalnie 3 ... ale to gdybanie

    czyli aż tak taktyka oponowa w jego przypadku nie miała znaczenia ... więcej miało wpływ:
    1. jechanie za "wolnym" Buttonem kilka okrążeń
    2. pit stop na z czasem 4,7
    3. utknięcie za Schumacherem
    4. przepychanki z Sutilem ...

    i teraz gdyby pogdybać, to wystarczyło, żeby RK zamiast wyprzedzić Buttona jechał za nim i na pitstopy wjeżdżał jak on i byłby ... 3 bo oszczędzałby opony a na koniec, lub jechał własnym tempem bez limitu ale żeby opony przetrwały 20-25 okrążeń ...

    ale jak Vettel przyznał, w chwili zjazdów na pitstopy Red Bulli reszta miała być w korku (wtedy RK był 3), którego nie było bo się "rozmył" ... i rywale byli już "na plecach"

    szybko zjechał Schumacher, Massa, Luzzi, Pietrov itd i zamiast ścisku na torze powstały luki dające McLarenom i Alonso sposobność na dogonienie ...

    także pech na maksa ...
    cypi 14-06-10 09:14
  • Dla mnie sytuacja wyglada tak:
    Kubica z tego co zrozumiałem wcześniejsze informacje zdecydował tym razem o wyborze opon. Czyli generalnie tutaj sam sobie nawarzyl piwa.
    Inna sprawa, ze wyscig byl calkowicie nieprzewidywalny. Ja osobiscie nie spodziewalem sie, ze na tym torze, ktory miał być zarzynaczem opon, na ktorym mialo byc tyle problemow, ani razu nie wyjechal SC i wydaje mi sie ze wyscig ukonczylo wyjatkowo duzo kierowcow.

    Zwykle co do wyboru taktyki w Renault decyzje podejmuje ktos inny. I nie raz wydawalo mi sie, ze ten ktos jest genialnym strategiem.
    track 14-06-10 09:11
  • @Ik7 - nie chrzanię i nie wymądrzam się :), tylko spokojnie i obiektywnie staram się ocenić zaistniałą sytuację. Nie czepiam się Renault dla samego czepiania, tylko stwierdzam, że pojechanie kwalifikacji (i rozpoczynanie wyścigu) na twardszej mieszance było błędem. Taktyka polega właśnie na przewidywaniu wszystkich czynników i niestety tym razem Renault nie trafiło. Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni raz w tym sezonie.
    A jeśli chodzi jeszcze o moje bablanie (cóż za ładne określenie :)), to ten portal służy do wymiany różnych poglądów i dyskusji na tematy F1. A jeśli Ty nazywasz to żenadą, to Twój problem. Pozdrawiam.
    Luby 14-06-10 08:29
  • Kubica wymyślił... Zanim coś napiszesz, przeczytaj wypowiedzi kierowcy i teamu.
    ZderzacK 14-06-10 08:16
  • KTO wymylil ta strategie co za czubek
    race 14-06-10 07:26
  • @Luby - nie chrzań o błędzie taktycznym Renault, bo to, że był to błąd, to się wszyscy przekonali dopiero po wyścigu. Jakby wiedzieli, że ta taktyka "nie pyknie", to by jej nie wybrali. Teraz to się każdy może wymądrzać i bablać o "błędzie taktycznym". Żenada
    Ik7 14-06-10 07:25
  • Panowie, oglądając "cyferki" i wasze spostrzeżenia, podejrzewam, że Q na miętkich wiele Kubicy by nie pomogły - zapewne byłby 6-ty. Wyścig też pewnie skończyłby 6-ty, bo wątpię żeby objechał Red Bulle, szczególnie przy takich czasach pitstop. To czy na 3 zmiany (7-my) czy na dwie (6-ty), też wielkiej różnicy nie zrobiło, bo Rosberg jak widać gołym okiem, nie stanowi szczególnego zagrożenia.
    Myślę, że jakiegoś wielkiego pecha tu nie było, no mogłoby powiać trochę większym optymizmem..

    Mnie martwi fakt, że "wielka piątka" wciąż punktuje na zmianę, naprawdę ciężko będzie się wbić między nich.
    daddario 14-06-10 00:56
  • @cypi. Robertowi dziś nie szło (lub jak kto woli, nie miał szczęścia), to fakt. Jednak jego seria nieszczęść zaczęła się właśnie w sobotę, w momencie podjęcia decyzji o pojechaniu kwalifikacji na twardszej mieszance. To ustawiło go dopiero na P8, to spowodowało, że musiał jechać na 3 pit stopy i dał się wyprzedzić Rosbergowi.
    A co do zysków i strat, to moje spostrzeżenia odnosiłem do normalnych warunków wyścigowych, uwzględniając strategię i ewidentnie widać, że ci którzy startowali na twardej, czyli właśnie Red Bulle i Kubica stracili najwięcej (nie było to, aż tak widoczne bo MAS, LIU i SUT wykluczył pech, a nie opony z walki o punkty). A, że w wyścigach trzeba mieć też szczęście to już temat na inną dyskusję, którą z chęcią jeszcze kiedyś podejmę. Pozdrawiam.
    Luby 14-06-10 00:02
  • @Luby ja oceniam, że z 100% szczęścia RK miał dzisiaj limit na poziomie 30% ... bo wszystko poszło nie tak ...

    lekcja owszem ale nie gorzka tylko dotkliwa czy jak kto woli bolesna ... ale jak RK powiedział: to najtrudniej zdobyte punkty w tych mistrzostwach ...

    a co do zysków i strat w pozycji to przedstawiając swoją ocenę potwierdzasz, że nie mieszanka miała znaczenie a szczęście ...
    cypi 13-06-10 23:42
  • @cypi. Napisałeś, że Massa i Liuzzi stracili najwięcej mimo, że startowali na super miekkich, ale weź pod uwagę, że oni już w pierwszym zakręcie mieli kontakt i spadli daleko. Więc opony nie miały tu nic do czynienia, a z Twojego komentarza można wysnuć taki wniosek. Natomiast awans Buttona i Rosberga spowodowany był tym, że wyprzedzili oni właśnie kierowców, którzy startowali na twardych gumach.
    Jeśli ja miałbym się pokusić o jakieś "gdybanie", to obawiam się, że gdyby nie stłuczka LIU i MAS oraz guma SUT, to Kubica zakończyłby wyścig na P9, a Red Bulle, też byłyby dalej. Jednym słowem, taktyka jechania w kwalifikacjach na twardych oponach była nietrafiona, a szczęście to Robert miał, gdyż mógł skończyć zawody jeszcze dalej.
    Znając Renault, a w szczególności Kubicę, wierzę, że ta dzisiejsza gorzka lekcja nie pójdzie na marne i chłopaki nauczeni tym doświadczeniem, więcej tak w kwalifikacjach nie będą kombinować. I mam głęboką nadzieję, że mocno poprawiony szerszeń jeszcze mocno pożądli konkurentów.
    Luby 13-06-10 23:23
  • Po pierwsze - zawiodłem się trochę. Za bardzo pompowali atmosferę.

    Po drugie - Vitaly - dziennikarz się kiedyś go spytał jak startuje, że zawsze tak dobrze opdowiedział, że nie pwoie bo to jego tajemnica, może robi faulstarty ale nei tak zauważalne jak teraz - ale to tak żartem, w tym wyścigu się na nim zawiodłem.

    Po trzecie- walka z Lotusem jest uzasadniona, na prostej nowe ekipy wcale nei są wolniejsze np najszybsza predkosc w treningu 3 chyba czy 2 miał Lucas Di Grassi. 321 km/h chyba, więc czemu się dziwić.

    Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda, przynajmniej ten najszybszy czas -ale "punktów za to nie ma". Szkoda, że zjechał bo gdyby dojechał szósty to oprócz punktów to jeszcze bym mógł się cieszyć 6 na 6 trafionych typowań w LOTTO . Ale emocje. Ale dzień! Jednak myślę, że jeśli Ferrari się nie poprawi to na prawdę McLaren można mimo wszystko uznać za najlepszy team. I to tam wolałbym Roberta niż w Ferrari, McLaren pokazuje klase z wyścigu na wyścig robią duże, trafione kroki. Czasami popełnią lekki błąd, ale już drugi raz się w ten sposób nie dadzą. Sami zresztą widzicie, myślę, że wcale Robert nei byłby kierowcą nr 2 w takich temach z potencjałem jak McLaren czy RBR.
    Madorgon 13-06-10 22:47
  • przepraszam, że dubluję ale tutaj też pasuje ...

    ech ... no niestety przyszła kolej na RK na mniejszą ilość szczęścia ...
    1. najpierw Q3, ostatnie bardzo szybkie okrążenie i kontakt prawym tylnem kołem i zamiast 4-5 miejsca startowego 8 + opony, które wystarczą zaledwie na 10 okrążeń ... i lawina rusza ...
    2. po dobrym starcie spowolniony przez o dziwo - Buttona ...
    3. pierwszy pitstop mnie załamał ... nie dość, że po 10 okrążeniach to jeszcze 4,7 sekundy (Red Bulle bodajże u Webbera 3,3 a Mercedesy u Schumachera 4,1)
    4. przez to wyjazd za Schumacherem, który spowolnił RK (a miał spowalniać Alonso, Hamiltona, Masse i kilku innych) + szybsze zniszczenie opon ...
    5. później to 3 zmiana (wogóle nie powinno jej być bo przez nią stracił najwięcej) która była nie wiadomo dlaczego na 10 okrążeń przed metą, powinna być przynajmniej na 15 ... z najwiekszą prędkością maxymalną mógłby na ostatniej prostej na metę wyprzedzić Rosberga ...
    6. przez kilka poprzednich sytuacji niepotrzebna przepychanka z Sutilem ...
    7. do tego kilka kontaktów wyścigowych z innymi i uszkodzone skrzydło ...

    w efekcie najniższy wymiar kary czyli 7 miejsce ...

    także brak szczęścia na całej linii ... bo była sznasa na 4-5 miejsce z tego miejsca startowego ...

    ale patrząc na tabele po Q:
    1 Lewis Hamilton
    2 Mark Webber (-5 skrzynia biegów)
    3 Sebastian Vettel
    4 Fernando Alonso
    5 Jenson Button
    6 Vitantonio Luzzi
    7 Felipe Massa
    8 Robert Kubica
    9 Adrian Sutil
    10 Nico Rosberg

    i wyścigu:
    1 Lewis Hamilton
    2 Jenson Button
    3 Fernando Alonso
    4 Sebastian Vettel
    5 Mark Webber
    6 Nico Rosberg
    7 Robert Kubica
    8 Sebastien Buemi
    9 Vitantonio Liuzzi
    10 Adrian Sutil

    widać, że i tak najwięcej stracili:
    Vitantonio Luzzi
    Felipe Massa
    którzy jechali na miękkich na starcie
    najwięcej zyskali
    Jenson Button
    Nico Rosberg (niestety)
    którzy też jechali na miękkich na starcie

    czyli niezaleznie od strategii najważniejsze okazały się kwalifikacje i szczęście ...

    ale czy Q3 na miękkich dały by RK lepsze miejsce na starcie? czy nie popełniłby błędu? czy nie musiałby jechać też na 3 pitstopy? można zakładać, że było by lepiej ale tego już się nie dowiemy ...
    cypi 13-06-10 22:27
  • Pamiętacie co Kubek powiedział przed wyścigiem , szczęście też się liczy , a tym razem go zabrakło .
    Kubkowi nie zabrakło kilku okrążeń na twardych tylko szczęścia które w tym momencie miał Webber . Szkoda mi Vitka ale aż wstyd że dojechał za Lotusem . Myślę że trzeba zacząć myśleć o innym kierowcy który zacznie dowozić punkty mimo0 że bardzo mi Vitek podpasował . Nie wiem co napisać bo mam tyle do powiedzenia , moje przewidywania się sprawdziły poza tym wczeniejszym pit-stopem . Liczyłem że zjedzie co najmniej na 17 - 20 okrążenia , a tu dziesiąte i ręce mi opadły . Pozdrawiam wszystkich i trzymajmy kciuki to będzie oki .
    bodobodos 13-06-10 22:13
  • A miało być tak pięknie, podium, wywiady... itd :)
    Całe Renault (włącznie z Robertem) przed wyścigiem mówiło, że mogą powtórzyć Monaco. Jednak dobre zapowiedzi to było wszystko na co było stać zespół z Enstone. Chłopaki wzięli wszystko pod uwagę, tzn. dobre zawieszenie R30, wymaganie małego docisku (duża prędkość na prostej) i to, że tor jest uliczny, które bardzo lubi Kubica. Zapomnieli jednak o pracy opon i o tym, że Bridgstone zrobiło wszystkim numer i wybrało opony (supermiękkie i średnie) , które nie powinny pojawić się podczas tego GP. Do tego strategia dobrana przez zespół (za namową Roberta) okazała się nietrafiona. Wszyscy, mówili, że jest to strzał w dziesiątkę, że tylko deszcz lub neutralizacja może przeszkodzić Polakowi w walce nawet o podium. Jak się okazało, deszczu nie było, SC też nie wyjechał, a pomimo wszystko Kubica nie zanotował udanego wyścigu (Red Bulle na tej taktyce straciły jeszcze więcej). F1 jak widać zaskakuje swoją nieprzewidzialnością nie tylko kibiców, ale również fachowców z padoku.
    Trzeba szybko zapomnieć o tym wyścigu (to dopiero pierwsza wpadka Reni) i z nadzieją czekać na Walencję. Ja jestem dobrej myśli i wierzę, że poprawki (zapowiadane są duże) pozwolą Renówce i Kubicy na walkę nawet o podium.

    P.S. Błąd taktyczny Renault, to mały pikuś przy tym co stracili kierowcy Red Bulla. Jeśli "Czerwone Byki" mając najlepszy bolid nie zdobędą w tym roku mistrzostwa z powodów awarii, błędów kierowców i taktyki,to Horner dostanie naprawdę skrzydeł i może wyfrunąć z Milton Keynes. :)
    Luby 13-06-10 22:07
  • No tu akurat Petrov zrobił falstart a co do Robcia to myślę, że jakby zmienili mu opony tak z 5 okrążeń szybciej to dorwał by Rosberga.
    kula 13-06-10 21:59
  • To Witek wałczył z sauberem na trawie. Bodajże z de la Rosą. Co by potwierdzało fakt, że potem zjechał po nowy nos.
    bmw16 13-06-10 21:56
  • @raffus

    Heikki to dobry oraz doświadczony kierowca i obecnie jest bliski skopania Sauberowi tyłka. Do tego dodaj fakt, że Heikki jeśli może to nie odpuszcza, więc mówienie walce jest tutaj jak najbardziej uzasadnione.
    ZalogaDzi 13-06-10 21:54
  • @raffus Nie wiem czy walka na miękkich w Q3 by dużo dała. Z tego co mówił Robert, Renault chyba przesadziło ze zmniejszaniem docisku stąd kiepska praca opon i duże prędkości. Jadąc na miękkich w Q3 Robert byłby góra na 4 miejscu. Zaczynając wyścig byłby prawdopodobnie pierwszym zmieniającym opony gdzieś koło 5 okrążenia, skoro twardsze skończyły mu się po 10 okrążeniach. Taka szybka zmiana mogła by zakończyć się utknięciem gdzieś w okolicach 10 miejsca.
    marr 13-06-10 21:51
  • @root4u

    Robert dostał od Saubera na pierwszej szykanie na starcie, widać to było na powtórkach. Możliwe też, że 'dobił' tył po 'koszeniu' trawnika przy starciu ze 'Szmatka'.
    ZalogaDzi 13-06-10 21:47
  • A zauważyliście, że Robert od jakiegoś czasu zalicza naprawdę nieudane starty? Bodajże oprócz Australii we wszystkich wyścigach tracił na starcie pozycje, przynajmniej jedną. Tutaj również Sutil szybko go dogonił, jeszcze przed pierwszym zakrętem. Może to być wina sprzęgła, wg mnie zespół powinien coś z tym zrobić, bo jak widać Petrov startuje bardzo szybko...
    xxmuzikxx 13-06-10 21:44
  • Dobrze było. Kto nie ryzykuje, ten nie jedzie ;) Może w końcu pozamykają się "znawcy", co gadają, że KUB jeździ "zachowawczo". Cały ten weekend pokazał, że KUB ma wielkie cohones: zaryzykował w kwalifikacjach z oponami, a dzisiaj ostro pojechał w wyścigu. Byle tak dalej.
    Ik7 13-06-10 21:42
  • walki i wyprzedzań było rzeczywiście nadspodziewanie dużo. Robert mówiąc o zbyt szybkim aucie myślał o zbyt małym docisku, przez co mieli problem z rozgrzaniem opon i utrzymaniem tej temperatury w czasie jazdy. W efekcie opony bardziej się ślizgały i przez to szybciej zużywały. Samochód który jest szybki na prostych niekoniecznie ma najszybsze czasy okrążeń. A na koniec ciekawostkę powiem -oglądałem cały wyścig z wyłączonym głosem -mówię wam rewelacja, żadnych bzdur, bajek i paplania o niczym przez cały czas. Jedyne co straciłem to rozmowy kierowców z kokpitu.
    dejacek 13-06-10 21:33
  • Gdybanie odnośnie strategii w Q3 na chwilę obecną niewiele zmieni...
    równie dobrze można wyjść z założenia,że Robert startujący z 5-6 pozycji(na więcej nie było szans) podzieliłby los Massy na pierwszych zakrętach.

    Robert na 100% da nam jeszcze w tym sezonie wiele powodów do radości,trzymam kciuki!
    MadMark 13-06-10 21:25
  • Raffus fajnie sie teraz tak mówi a skad wiesz jaka walke stoczył z Kovalainenem jak nie pokazaywali skoro uszkodził skrzydło to łątwo nie było
    Roberto2410 13-06-10 21:21
  • Sorry Roberto, ale "walka" z Heikkim no lekka przesada... A propo strategi - faktycznie dał tyłka z tymi oponami - trzeba było na miękkich powalczyć o P4-5 w Q i wyglądałoby to zupełnie inaczej...
    raffus 13-06-10 21:09
  • hehehehe dzięki Robert za emocje :) Jak to było powiedziane wcześniej w innym wywiadzie - samochód był za szybki... A co za tym idzie wszyscy wiemy. Merce objechane w Q i to jest dla mnie bardzo fajna sprawa.
    Motylos 13-06-10 21:07
  • Widziałem jak tam dyfuzior też był troche (coś mu dyndało) uszkodzony po wyprawie na grzyby z szumaherem.
    root4u 13-06-10 21:02

Najbliższy wyścig

GP Włoch

03
22
54
11 km/h
19°C

Do wyścigu pozostało

Pogoda na torze

Terminarz

Trening 1 Pt 10.09.2010wyniki Trening 2 Pt 10.09.2010wyniki Trening 3 So 11.09.2010wyniki Kwalifikacje So 11.09.2010wyniki Wyścig Nd 12.09.2010wyniki

Kierowcy

up down
1 Lewis Hamilton McLaren 1822 Mark Webber Red Bull 1793 Sebastian Vettel Red Bull 1514 Jenson Button McLaren 1475 Fernando Alonso Ferrari 1396 Felipe Massa Ferrari 1097 Robert Kubica Renault 1048 Nico Rosberg Mercedes GP 1019 Adrian Sutil Force India 4510 Michael Schumacher Mercedes GP 4411 Rubens Barrichello Williams 3012 Kamui Kobayashi BMW Sauber 2113 Witalij Pietrow Renault 1914 Vitantonio Liuzzi Force India 1315 Nico Hulkenberg Williams 1016 Sebastien Buemi Toro Rosso 917 Pedro de la Rosa BMW Sauber 718 Jaime Alguersuari Toro Rosso 319 Jarno Trulli Lotus 020 Timo Glock Virgin 021 Heikki Kovalainen Lotus 022 Bruno Senna HRT 023 Lucas di Grassi Virgin 024 Karun Chandhok HRT 025 Sakon Yamamoto HRT 0

Kierowcy

up down
1 Red Bull 3302 McLaren 3293 Ferrari 2484 Mercedes GP 1455 Renault 1236 Force India 587 Williams 408 BMW Sauber 289 Toro Rosso 1210 Lotus 011 Virgin 012 HRT 0

Kierowcy

up down
1 Lewis Hamilton McLaren 252 Mark Webber Red Bull 183 Robert Kubica Renault 154 Felipe Massa Ferrari 125 Adrian Sutil Force India 106 Nico Rosberg Mercedes GP 87 Michael Schumacher Mercedes GP 68 Kamui Kobayashi BMW Sauber 49 Witalij Pietrow Renault 210 Vitantonio Liuzzi Force India 111 Pedro de la Rosa BMW Sauber 012 Sebastien Buemi Toro Rosso 013 Jaime Alguersuari Toro Rosso 014 Nico Hulkenberg Williams 015 Sebastian Vettel Red Bull 016 Heikki Kovalainen Lotus 017 Lucas di Grassi Virgin 018 Timo Glock Virgin 019 Jarno Trulli Lotus 0n.k. Fernando Alonso Ferrari 0n.k. Jenson Button McLaren 0n.k. Bruno Senna HRT 0n.k. Rubens Barrichello Williams 0
Ankieta

Tak
Nie, kanał F to zbyt mało
Tak, ale tylko, gdy spadnie deszcz
Copyright © 2008-2010 Portal Pit Stop sp. z o.o.. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. Wyniki prezentowane w portalu są nieoficjalne. Regulamin Portalu