Wyszukaj artykuły

19.11.09Kimi czeka na Mercedesa

Kimi Räikkönen może pozostać w Formule 1. Fin mógłby w przyszłym sezonie znaleźć się w ekipie Mercedesa, o ile zespół przekona go, że będą na tyle mocni, aby walczyć o mistrzowskie laury.

Wcześniej „Iceman” i jego managerowie utrzymywali, że jego jedyną opcją na pozostanie w królewskiej klasie sportów motorowych jest McLaren. Rozmowy z teamem z Woking utknęły jednak w miejscu i ostatecznie u boku Lewisa Hamiltona będzie się ścigał Jenson Button, co otworzyło przed Räikkönenem szansę na starty w zespole Mercedesa. I chociaż opiekujący się Finem Steve Robertson przyznaje, że roczny urlop Kimiego nadal jest najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, to dodaje, iż chętnie zobaczyłby propozycję stajni z Brackley.

– To jest Formuła 1. Jeżeli oni mogą nam zaoferować kontrakt i przekonać nas, że są w stanie zapewnić Kimiemu samochód, którym mógłby powalczyć o tytuł, to nie mówimy nie. Zawsze jest szansa – powiedział Robertson w rozmowie z Autosportem. – Nie ma wielu ekip, które mogłyby przyciągnąć Kimiego, ponieważ on uczciwie mówi, że chce dysponować autem zdolnym do wygrywania. Nie interesują go pieniądze. Oczywiście, pieniądze stanowią część umowy, ale jemu bardziej zależy na samochodzie, w którym będzie mógł zaprezentować swój talent. W tym roku był bardzo zawiedziony faktem, że nie był w stanie wygrać więcej niż raz i powalczyć o tytuł. Kiedy byłeś w F1 przez dziewięć lat i masz na swoim koncie mistrzostwo świata potrzebujesz wyzwań – dla Kimiego takim wyzwaniem jest wygrywanie wyścigów i zdobywanie tytułów.

Robertson dodał, że nawet jeżeli nie uda się znaleźć porozumienia z Mercedesem i przez rok Räikkönen pobawi się w rajdy, to w sezonie 2011 będzie chciał powrócić do F1 w składzie jednej z czołowych ekip. – Kimi nie skończył z Formulą 1. Musi się tylko pojawić okazja na wygrywanie wyścigów i kolejny tytuł. To jest główny cel – podkreślił manager „Icemana” . – Na razie wygląda na to, że Kimiego zabraknie w F1. Zobaczymy, jakie są inne opcje. Rajdy albo coś innego, chociaż nic nie zostało ostatecznie postanowione w tej materii, bo niedawno skończył się sezon. Teraz mamy czas, aby przedyskutować inne sprawy.

Artykuł przyczytało już 2972 osób

Wasze komentarze (4)
  • Mam nadzieję że w przyszłym sezonie dla merca będą jeździć Kimi i Rosberg. A Heidfeld to niech się buja na drzewo
    mass 19-11-09 13:25
  • Myślę, że Kimi skorzysta z tej okazji. I dla niego i dla Merca to będzie dobre rozwiązanie.
    EVENo 19-11-09 12:08
  • Mercedes Gp to bardzo dobre rozwiązanie do Kimiego. Pytanie tylko czy Niemcy zdecydują się zatrudnić kierowcę o klasę lepszego od Rosberga. Chyba nie, bo fabryczny team Mercedesa zapewne stworzony został z myślą o zdobywaniu mistrzostw świata przez Niemca dla Niemców.
    RaV 19-11-09 12:05
  • Jeżeli RAI trafi do Mercedes GP (oby) to będzie ów zespół moim faworytem do zwycięstwa wśród konstruktorów w przyszłym sezonie. Pytanie tylko brzmi: czy Kimi woli wciąż ścigać się w Formule 1, czy też występować w rajdach...

    Czy Ross Brawn + Kimi + Mercedes = sukces? Wg mnie tak!
    manDdia 19-11-09 11:38

Najbliższy wyścig

GP Bahrajnu

00
04
08

Terminarz

Trening 1 Pt 12.03.2010wyniki Trening 2 Pt 12.03.2010wyniki Trening 3 So 13.03.2010wyniki Kwalifikacje So 13.03.2010wyniki Wyścig Nd 14.03.2010wyniki

Kierowcy

up down
1 Sebastian Vettel Red Bull 102 Mark Webber Red Bull 83 Jenson Button Brawn GP 64 Rubens Barrichello Brawn GP 55 Nick Heidfeld BMW Sauber 46 Kamui Kobayashi Toyota 37 Jarno Trulli Toyota 28 Sebastien Buemi Toro Rosso 19 Nico Rosberg Williams 010 Robert Kubica BMW Sauber 011 Heikki Kovalainen McLaren 012 Kimi Räikkönen Ferrari 013 Kazuki Nakajima Williams 014 Fernando Alonso Renault 015 Vitantonio Liuzzi Force India 016 Giancarlo Fisichella Ferrari 017 Adrian Sutil Force India 018 Romain Grosjean Renault 0n.k. Lewis Hamilton McLaren 0n.k. Jaime Alguersuari Toro Rosso 0
Ankieta

Tak
Nie
Copyright © 2008-2010 Portal Pit Stop sp. z o.o.. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści zabronione. Wyniki prezentowane w portalu są nieoficjalne.