01.02.10KUBICA: Tego będę musiał się nauczyć
W rozmowie z portalem PIT STOP Robert Kubica komentuje zmiany w przepisach na sezon 2010, opowiada o nowych barwach kasku i zdradza, nad czym musi jeszcze popracować, jeśli chodzi o jazdę tegorocznym samochodem Renault.
Jedną z nowinek regulaminowych są węższe o około 25 milimetrów przednie opony. Polak przyznaje, że próbował już jazdy na nowym ogumieniu, ale jak na razie nie da się wyciągnąć poważniejszych wniosków odnośnie zachowania samochodu. – Testowałem takie ogumienie w zeszłym roku w Jerez, bodajże w czerwcu – mówi czytelnikom PIT STOP Kubica. – Wykonałem dwa przejazdy, żeby zobaczyć, jakie są różnice. Na pewno nie były to dokładnie takie same opony, jak w tym roku, bo z tego, co wiem, Bridgestone trochę zmienia nie tylko konstrukcję opon, ale także mieszanki.
Węższe przednie opony mogą powodować większą tendencję ku podsterowności, zwłaszcza w szybkich zakrętach. Taka charakterystyka z reguły odpowiadała stylowi jazdy Kubicy, ale jak na razie jeszcze jest za wcześnie na ocenę, czy nowym samochodem będzie mu się jeździło lepiej. – Sądzę, że dużo będzie zależało od bolidu i zachowania opon w dalszej fazie wyścigu – uważa Polak. – Na szybkich zakrętach, gdzie opona poddawana jest bardzo dużym naciskom i obciążeniom, może być dużo podsterowności. W wolnych zakrętach raczej tak nie będzie, ale tam, gdzie potrzebna jest precyzyjna kontrola nad przodem samochodu, może okazać się to bardzo trudne do ustawienia.
Zmiana rodzaju ogumienia sprawia, że podczas zimowych testów nacisk na prace nad ogumieniem będzie szczególnie istotny. – Ogólnie na testach bardzo ważne będzie zrozumienie opon – przewiduje kierowca Renault. – Nie chodzi tu tylko o samo ogumienie, ale także o ich zachowanie w zależności od ilości paliwa na pokładzie. Musimy sprawdzić, jak można „pomóc” oponom, żeby w pewnych momentach ich za bardzo nie zużywać. Potrzebny też będzie kompromis, jeśli chodzi o kwalifikacje i wyścig.
Waga ma znaczenie
W sezonie 2010 czołowa dziesiątka z kwalifikacji będzie musiała wystartować do wyścigu na tych samych oponach, na których przejechała czasówkę. Przy dwóch rodzajach mieszanek do wyboru z reguły jeden typ lepiej sprawował się na pojedynczym okrążeniu, a drugi na dystansie kilkunastu okrążeń. W pierwszej fazie wyścigu dobre tempo jest szczególnie istotne, bo wtedy najłatwiej zyskać przewagę nad rywalami, a strat z początku zawodów często nie udaje się już odrobić.
– Da to większe pole manewru dla „pseudotaktyków” – mówi nam Kubica. – Jeśli dany bolid i kierowca są w stanie walczyć o czołowe pozycje, to można zaryzykować lepszą mieszankę pod kątem czasówki i jakoś się bronić w wyścigu. Jednak ten, kto wchodzi do trzeciej kwalifikacji z dziesiątym czasem, nie będzie w żadnym stopniu ryzykował i próbował przebić się do przodu dzięki szybszej mieszance na czasówce, ponieważ za dużo straci w wyścigu. Zresztą może też się okazać, że nie zawsze opony szybsze w kwalifikacjach będą wolniejsze w wyścigu. Czasem tak się zdarzało.
Osobną kwestią jest kompromis przy ustawieniach samochodu. Podczas kwalifikacji będzie się jeździło z prawie pustym bakiem, a dotankowanie samochodu na wyścig zmienia nie tylko balans, ale także wysokość auta nad nawierzchnią toru. – Dociążenie w wysokości 160 czy 150 kilogramów, w zależności od wyścigu, będzie miało bardzo duży wpływ na wysokość samochodu – mówi Kubica. – Waga ma bardzo, bardzo duże znaczenie. Nie chodzi tu tylko o zachowanie bolidu, ale także o to, jak będzie przyspieszał czy hamował.
Nowe miejsce pracy
Po czterech latach spędzonych w BMW Sauber polski jedynak w Formule 1 musi przyzwyczaić się nie tylko do nowego zespołu, ale także do nieco innego miejsca pracy. Czy kokpit samochodu Renault znacznie różni się od tego, do którego Kubica zdążył się już przyzwyczaić?
– Kokpit nie za bardzo się różni – przyznaje Polak. – Oczywiście są pewne zmiany, jest trochę mniej miejsca. W końcu jakoś trzeba było zmieścić większy zbiornik paliwa. Ogólnie jest jednak w porządku.
Dużo więcej zmian jest za to w przypadku kierownicy i układu przycisków. – Kierownica bardzo się zmieniła – mówi nam Kubica. – Tego też będę musiał się nauczyć. Dostałem instrukcję, ma trochę stron. W tym roku sytuacja jest trochę łatwiejsza, bo każdy zespół ma taki sam system sterowania, także funkcje mniej więcej są te same. Inne jest rozmieszczenie przycisków i kilka drobnych szczegółów.
Kubica zaprezentował w Walencji nową wersję kasku, z elementami nawiązującymi kolorystycznie do żółtych barw Renault. Jednak niekoniecznie jest to ostateczna wersja barw, w których będziemy oglądać Polaka w tym sezonie. – Kask się trochę różni od poprzedniego, choć na razie jest to taki prototyp, wersja przejściowa – powiedział Kubica portalowi PIT STOP.
-
mień kask na szybszy ....cypi 23-02-10 16:39
-
na stronach f1.com jest dużo zdjęć i dokładnie widać że cały kask Roberta tzn tył od ucha do ucha ;) to jedna wielka biało czerwona flaga:) do tego połączenie z barwami Renault i jest moim zdaniem okkasia_mm 01-02-10 13:21
-
Robert w każdym sezonie na jedno gp zmienia barwy kasku. Ma nadzieje ze i tym razem jest to tylko tylko jednorazowa zmiana barw a później na strych barwach będzie jeździłRdzawyJeździec 01-02-10 06:22
-
Robert, koniecznie zostań przy starym dobrym wzorze kasku!RaV 01-02-10 01:20




RSS FEED




