19.03.10FIA czeka na zgłoszenia
Międzynarodowa Federacja Samochodowa zaprosiła zespoły zainteresowane udziałem w przyszłorocznych mistrzostwach świata do składania zgłoszeń.
Przewidziana zapisami Umowy Concorde stawka miała liczyć w bieżącym sezonie 13 ekip, ale do rywalizacji nie zdołało przygotować się US F1, a mimo starań Stefan GP wolne miejsce pozostało nieobsadzone. Zamiar ponownego otwarcia procedury selekcji zespołów gotowych zapełnić wakat lub ewentualne wakaty FIA ogłosiła już wcześniej. Dziś pojawiły się pierwsze szczegóły decyzji władz sportu.
Federacja poinformowała, że rozpatrzy kandydatury ekip będących w stanie rywalizować w mistrzostwach świata F1 2011 oraz 2012. „O wyborze zadecyduje długoterminowy interes mistrzostw” - czytamy w oświadczeniu. Kandydatów obowiązuje opłata administracyjna wysokości 1000 euro, a detale procesu zostaną im ujawnione w przypadku złożenia do 15 kwietnia wyrazów formalnego zainteresowania.
Czas trwania procesu nie został określony, ale decyzja odnośnie wyboru kandydatów ma zostać podjęta do lipca.




RSS FEED





"Federacja poinformowała, że rozpatrzy kandydatury ekip będących w stanie rywalizować w mistrzostwach świata F1 2011 oraz 2012."
Takie zespoły nie istnieją i istnieć nie mogą. Nie ma żadnych szans na rywalizację w F1 ktoś, kto nie uczestniczył w wyścigach na takim poziomie. Forma nowych zespołów w F1 jest tragiczna. Mogą one rywalizować wyłącznie między sobą o miejsca 19. i 20, ale najpierw muszą dojechać do mety. Wyższą pozycję mogą zająć tylko w przypadku defektu samochodu któregoś ze "starych" zespołów. Powiększanie "ogona" F1 nie ma żadnego sensu. Lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie serii pretendentów do F1. Awansowałby zwycięzca albo pierwsza dwójka, pod warunkiem uzyskiwania odpowiednich czasów. Oczami wyobraźni widzę baraże o prawo startu w F1 rozgrywane w trakcie przerwy zimowej. Kibicom łatwiej byłoby przeżyć czas bez F1, a i Bernie by swoje zarobił, choć nie rozumiem po co mu jeszcze więcej pieniędzy. Nieśmiertelności i tak nie kupi.
http : //www . f1technical . net/news/14333
Jeżeli rozumiecie cokolwiek po angielsku to po przeczytaniu poniższego fragmentu zrozumiecie, że projekt Stefan GP jest podejrzany (zwłaszcza jego źródło finansowania i powiązania);
"(...)the financial situation of AMCO also came to light by consulting the Serbian company registry. It appears there that AMCO Corporation is a limited liability company, founded on 14/03/2008 with a capital of 500 euros (80% for Zoran Stefanovic and 20% for Vuk Stefanovic).
Going further, the company that totals one single employee, realised 3315 Euro in 2009 and a net result of 42.7 Euro.
Considering these claims, it may come to no surprise why Stefan GP was not allowed an entry into 2010".
FIA ma wątpliwości co do powiązań AMCO i przede wszystkim źródeł finansowania projektu. Dlatego też nie zdziwię się, gdy nie zobaczę Stefan GP ani w tym ani w przyszłym sezonie.