20.11.09HAUG: Kimi ma mój numer
Ross Brawn zapowiada, że Mercedes nie będzie się spieszył z wyborem następcy Jensona Buttona, który odszedł do McLarena, natomiast Norbert Haug podkreśla: Kimi ma mój numer.
„Iceman” prowadził rozmowy z McLarenem, traktując je jako jedyną szansę na pozostanie w cyrku Berniego Ecclestone’a. Negocjacje zakończyły się jednak fiaskiem i nowym kolegą Lewisa Hamiltona został Jenson Button. W tej sytuacji Fin prawdopodobnie wybierze roczny urlop, urozmaicony startami w rajdach. – Czuję, że McLaren był najlepszą okazją na zwycięstwa w wyścigach i walkę o tytuł, ale ponieważ nie udało nam się dogadać, rezultatem będzie roczna przerwa – oznajmił Kimi w wywiadzie, który ukazał się na stronie F1.com. – Prawdę mówiąc, wrócę do F1 w 2011 roku tylko wtedy, gdy możliwe będą starty w konkurencyjnej ekipie. Nie interesuje mnie jazda po punkty. Pozostało jeszcze trochę czasu i zobaczymy, co się wydarzy w najbliższych miesiącach.
Wydaje się, że pewną szansą na pozostanie Fina w F1 jest jeszcze opuszczona przez Jensona Buttona ekipa z Brackley, która w przyszłym sezonie wystartuje pod szyldem Mercedesa. We wtorek manager mistrza świata sprzed dwóch lat, Steve Roberston powiedział, że gdyby z fabrycznego teamu niemieckiej firmy wpłynęła interesująca propozycją, Räikkönen mógłby ją rozważyć.
Nie zamierzają się spieszyć
Wydaje się, że szanse na pozostanie „Icemana” w Formule 1 jednak istnieją. W jednym z kokpitów powinien zasiąść Nico Rosberg, od dawno cieszący się poparciem Mercedesa, ale odejście Jensona Buttona mocno zamieszało plany niemieckiej marki. Nie można wykluczyć, że jest to szansa dla Kimiego Räikkönena. – Nie mamy zamiaru spieszyć się z wyborem następcy Jensona. Byłoby idiotyczne, gdybyśmy w takiej sytuacji podjęli szybką decyzję – oznajmił na łamach Auto motor und Sport Ross Brawn, który pozostanie szefem teamu. Nie da się zaprzeczyć, że Fin jest idealnym kandydatem do aspirującej do walki o najwyższe cele fabrycznej ekipy Mercedesa. – Starannie przeanalizujemy listę kandydatów. Uważamy, że dysponujemy najatrakcyjniejszym wolnym miejscem na rynku.
Zainteresowania usługami Kimiego nie kryje także Norbert Haug. – Kimi ma mój numer telefonu. Może do mnie zadzwonić w każdej chwili – oznajmił boss sportów motorowych Mercedesa.
Spekulacje z Schumacherem
Jeszcze bardziej sensacyjne wieści przynosi Daily Telegraph i La Gazzetta dello Sport, które informują, że z Mercedesem może negocjować siedmiokrotny mistrz świata Michael Schumacher. Powrót kończącego w styczniu 41 lat „Schumiego”, związanego umową z Ferrari, wydaje się mało prawdopodobny, choć warto pamiętać, że w Formule 1 możliwe jest niemal wszystko.
- Zobacz także:
- Mercedes przedstawi pierwszego kierowcę23.11.2009
- Räikkönen dementuje19.11.2009
- Kimi czeka na Mercedesa19.11.2009
Artykuł przeczytało już 3739 osób.




RSS FEED


P.S. @Lola - bądź dobrej myśli (ja mam dobre przeczucia).
gdzie tak sie napisali??,jak zajmujesz sie bajkopisarstwem to racz innych na powaznych portalach swoimi wymyslami
bo wtej chwili nie mają żadnego wyboru.Najlepsi kierowcy są już zatrudnieni.
A z byle kim nie mogą wystartować. Teraz mamy pole do spekulacji kto może wchodzić w rachube. Najlepszą partją jest kimi ale on sie jeszcze nie zdecydował. Drugi w kolejce czeka robert i trzeba czekać na decyzje renaulta. Mówi się że morelli skonstruował kontrakt z R gdzie w razie rezygnacji z GP robert będzie wolny i dostanie swoją gaże. O tym także poinformował wtedy jeszcz MCLmercedesa