<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
	<channel>
		
		<title>PIT STOP F1.PL</title>
		<link>http://f1.pl/</link>
		<description>Aktualności</description>
		<language>pl</language>
		<image>
			<title>PIT STOP F1.PL</title>
			<url>http://f1.pl/EXT:tt_news/ext_icon.gif</url>
			<link>http://f1.pl/</link>
			<width></width>
			<height></height>
			<description>Aktualności</description>
		</image>
		<generator>TYPO3 - get.content.right</generator>
		<docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
		
		
		
		<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 21:53:00 +0100</lastBuildDate>
		
		
		<item>
			<title>Kubica o strategii postojów</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5273</link>
			<description>Robert Kubica opowiedział portalowi PIT STOP, jak jego zdaniem zmieni się strategia zjazdów do...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Zakaz tankowania odmieni obraz rywalizacji – uważa Robert. – Teraz wiele będzie zależało od tego, jakie będzie zużycie opon, a wcześniej najważniejsza była ilość paliwa. Zjeżdżałeś do boksu wtedy, gdy kończyła się benzyna. Oczywiście poza skrajnymi sytuacjami jak zeszłoroczna GP Australii, kiedy złe opony kosztowały pięć-sześć sekund na kółku. </p>
<p class="bodytext">– Teraz będzie zupełnie inaczej – przewiduje Polak. – Będziemy się starali zjechać do boksu tak późno jak to możliwe lub w zależności od tego, jaka będzie nasza pozycja na torze. Jeśli po powrocie na tor będziesz miał przed sobą wolną drogę, będzie lepiej.</p>
<p class="bodytext">Planowanie zjazdów będzie więc znacznie trudniejsze. Wcześniej można było z dużą precyzją zgadnąć, kiedy rywale zjadą do boksów, a teraz, kiedy w zbiornikach nie będzie kończyła się benzyna, będzie zupełnie inaczej. – Takich rzeczy nie da się przewidzieć i decyzje o zjeździe do boksu będą podejmowane w ostatniej chwili – stwierdził Kubica.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 21:53:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Alonso czekał na Ferrari</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5274</link>
			<description>Podczas oficjalnej konferencji Fernando Alonso niechcący przyznał się do długo skrywanego...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Wygląda na to, że dwa sezony spędzone w Renault po odejściu z McLarena dłużyły się Hiszpanowi niemiłosiernie. W padoku wtajemniczeni obserwatorzy od dawna podejrzewali, że bardziej niż na teraźniejszości Alonso koncentruje się na przyszłych startach, w czerwieni.</p>
<p class="bodytext">Fernando spytano podczas oficjalnej konferencji prasowej, czy czuje się gotowy do wygrywania wyścigów. – Jestem gotowy do zwyciężania. Za każdym razem, gdy przyjeżdżasz na pierwszy wyścig mistrzostw, masz za sobą przygotowania prowadzone podczas całej zimowej przerwy – odparł dwukrotny mistrz świata, po czym dodał: – Czekałem też bardzo długo, aby znaleźć się tutaj, w Ferrari. Do tego momentu szykowałem się przez wiele lat...</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 21:14:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>FIA uzupełni stawkę przed sezonem 2011</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5275</link>
			<description>Międzynarodowa Federacja Samochodowa poinformowała o zamiarze ponownego otwarcia procedury selekcji...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Przypomnijmy, że decyzja FIA jest pokłosiem fiaska przygotowań US F1. Amerykanie nie zdołali zbudować na czas samochodów, a władze sportu nie zdecydowały się powierzyć zwolnionego przez ekipę z Charlotte miejsca zespołowi Stefan Grand Prix. US F1 prosiło co prawda o&nbsp;odroczenie&nbsp;swojego&nbsp;udziału&nbsp;i gwarancję startu w sezonie 2011, ale Federacja nie okazała się tak łaskawa i przystąpi do przyjmowania zgłoszeń kandydatów.</p>
<p class="bodytext">Co więcej, możliwe, że wskutek nieodpowiedzialnej postawy&nbsp;US F1 stanie w obliczu sankcji. „W odniesieniu do absencji US F1 w mistrzostwach świata Formuły 1 2010, Światowa Rada Sportów Motorowych upoważniła prezesa FIA – w pełnej zgodności z nowym Kodeksem Postępowania Dyscyplinarnego&nbsp;– do podjęcia najwłaściwszych w zaistniałej sytuacji&nbsp;kroków” – brzmi oświadczenie Federacji.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 20:08:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>PIETROW: Chyba bym zwariował!</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5270</link>
			<description>Witalij Pietrow uważa, że pokrzyżowane przez pogodę zimowe testy pozbawiły go szansy na lepsze...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Drugi kierowca Renault nie miał w lutym&nbsp;tyle szczęścia co Robert Kubica i często jego zimowe zajęcia upływały pod znakiem deszczu. Nie pozwoliło mu to wystarczająco dobrze przygotować się do warunków, w których będzie musiał ustawić R30 w Bahrajnie.</p>
<p class="bodytext">– Jeśli chodzi o pogodę, miałem pecha. Jazda w deszczu jest ciekawa, ale samochód zachowuje się dość agresywnie. Nie pojeździliśmy za dużo na slickach i większość pracy będziemy musieli wykonać tutaj – mówił 25-latek. – Generalnie jestem jednak gotowy. Spodziewam się trudnych kwalifikacji, ponieważ będą niezwykle intensywne i trzeba będzie szybko reagować, ale wyścig powinien wyglądać podobnie do tych, które odbywałem w innych seriach – pocieszał się Rosjanin.</p>
<p class="bodytext">Witalija czeka zatem nauka w przyspieszonym tempie, ale zapewnia, że dotychczas wychodziło mu to bardzo dobrze. – To, co bardzo zaskoczyło mnie w samochodzie Formuły 1 w porównaniu z bolidami GP2, to przyspieszenie, praca skrzyni biegów oraz hamulce. Szybko zrozumiałem jednak auto F1. Po około 25 okrążeniach wiedziałem, jakiego balansu potrzebuję, w którym kierunku mam iść z ustawieniami. Po pierwszych jazdach było naprawdę dobrze, a czasami byłem szybszy niż Robert – opowiadał.</p>
<p class="bodytext">W rozmowie z dziennikarzami pierwszy w historii Formuły 1 rosyjski kierowca zdradził też, że zupełnie nie przejmuje się oczekiwaniami swoich rodaków. – W ogóle o tym nie myślę. Staram się koncentrować na tym, co mam do zrobienia. Gdybym zastanawiał się, ile osób w Rosji mnie ogląda, to chyba bym zwariował!</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 18:41:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Schumacher nikogo nie lekceważy</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5263</link>
			<description>Michael Schumacher wrócił do Formuły 1, aby powiększyć swoją liczącą siedem tytułów mistrza świata...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Już w najbliższy weekend „Schumi” będzie miał doskonałą okazję, aby uciszyć krytyków, którzy skazywali jego powrót na niepowodzenie. Ale nawet jeśli auto Mercedesa pozwoli Niemcowi walczyć w tym roku o tytuł, na pewno nie zagwarantuje mu przewagi takiej jak ta, którą cieszył się u szczytu swojej kariery, jeżdżąc dla Ferrari. Schumacher akceptuje jednak taki stan rzeczy i podczas konferencji prasowej sam wspominał czasy, kiedy występował w roli młodego, głodnego sukcesów kierowcy, pragnącego dorównać ówczesnym sławom. </p>
<p class="bodytext">– Kiedy przyszedłem do F1 nie miałem jeszcze takiej pewności siebie. Ale szybko poczułem, że mogę do nich dołączyć. Tak samo jest dzisiaj – przyznał. – Nie ma powodu dla którego któryś z obecnych kierowców nie mógłby walczyć ze mną. Mam duży respekt do moich rywali i na każdego z nich muszę uważać.</p>
<p class="bodytext">Schumacher potwierdził też pojawiające się po zimowych testach doniesienia, jakoby nie do końca odpowiadała mu podsterowna charakterystyka MGP W01. – Każdy samochód jest inny pod tym względem. Opony, czy konstrukcja samochodu może mieć na to wpływ, ale też mechanicy i kierowcy muszą tak pracować nad autem, żeby zachowywało się tak jak kierowca chce. Najlepszy samochód powinien być neutralny. A przede wszystkim musi być szybki i to jest ważne – podkreślał Niemiec.</p>
<p class="bodytext">Kogo&nbsp;as Srebrnych Strzał&nbsp;postrzega zatem jako&nbsp;najgroźniejszego konkurenta w tegorocznej kampanii? – Nie wiem kto będzie największym rywalem. Jest wielu kierowców najwyższej klasy, w topowych teamach na których będę musiał uważać. Ciężko wymienić tego jednego. Z resztą to nie ma znaczenia kto nim będzie, bo będę się koncentrować tylko na pokonaniu go – zakończył 41-letni weteran wyścigowych torów.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 18:35:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>SENNA: Ten weekend to dla nas testy</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5272</link>
			<description>Bruno Senna nie miał jeszcze okazji testować samochodu HRT. Po raz pierwszy Brazylijczyk zapozna...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext"><strong>Ostatnie miesiące musiały być dla ciebie i zespołu bardzo trudne…</strong><br />Tak, do prezentacji samochodu było bardzo niepewnie. Dlatego bardzo się cieszę, że tu jestem. Cały zespół wykonał świetną pracę i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się tu dotrzeć. W zespole zachodziły duże zmiany i nie było pewne, czy w ogóle uda nam się wystartować. Cały czas kłody padały pod nasze nogi, ale w końcu daliśmy radę. W ostatniej minucie, ale się udało. </p>
<p class="bodytext"><strong>Jakie macie oczekiwania w ten weekend?<br /></strong>Ten weekend to będzie dla nas test. Zdajemy sobie sprawę, że na początek będziemy mieć problemy z samochodem, to normalne. Inne zespoły miały czas, żeby się uporać z tym na testach, my musimy to zrobić w czasie treningów. </p>
<p class="bodytext"><strong>Twoje doświadczenie w Formule 1 jest niewielkie...</strong><br />Tak, miałem tylko jeden test w Formule 1 dwa lata temu, ale czasy pokazały, że uczę się szybko. Oczywiście, że się denerwuję, to będzie wielkie wyzwanie, ale dookoła jest wielu doświadczonych ludzi i mam nadzieję, że nauczę się od nich jak najwięcej.</p>
<p class="bodytext"><strong>Czego można się spodziewać po projekcie Dallary?</strong><br />Dane z tunelu aerodynamicznego są dobre, zobaczymy jak się przełożą na wyniki na torze. Samochód jest solidny i na pewno ma potencjał. Mamy dużo możliwości ulepszenia go, już pracujemy nad redukcją masy.</p>
<p class="bodytext"><strong>Jesteś bardzo zrelaksowany. Nie sądzisz, że debiut w bardziej uznanym zespole postawiłby cię pod większą presją?</strong><br />Możliwe, że byłoby trudniej, że oczekiwania byłyby większe. Ale z drugiej strony w takim zespole zaliczyłbym testy, więc mógłbym się do tego przygotować. Tak czy siak będę się denerwował przed wyścigiem, to dla mnie wielkie wydarzenie. Mam doświadczenia z innych serii, ale mimo wszystko to jest coś nowego. Ukończenie wyścigu w Bahrajnie było by na miarę podium i dla mnie i dla zespołu.</p>
<p class="bodytext"><strong>Twój debiut w Formule 1 zbiegł się z powrotem Michaela Schumachera. Co znaczy dla Ciebie możliwość rywalizacji z wielkim rywalem twojego wujka?</strong><br />Od dziecka marzyłem, że kiedyś będę ścigać się z Michaelem. Właściwie to teraz nie będę się jeszcze z nim ścigać, bo on będzie dużo wyżej w stawce, ale jazda z nim i z innymi świetnymi kierowcami w jednym wyścigu to na pewno duże przeżycie.</p>
<p class="bodytext"><strong>Czy potrafisz współpracować z inżynierami przy pracy nad ustawieniami?</strong><br />Zawsze miałem dobre wyczucie samochodu i nawet gdy miałem mniejsze doświadczenie, potrafiłem pomóc zespołowi w ustawieniach. Oczywiście samochód Formuły 1 to zupełnie nowa maszyna dla nas wszystkich, więc będziemy trochę pracować metodą prób i błędów. Ale w tej chwili i tak będziemy koncentrować się na niezawodności, ustawienia to raczej temat na przyszłość.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 18:12:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>FIA dopuściła skrzydło McLarena</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5271</link>
			<description>Rozwiązanie tylnego skrzydła zastosowane przez ekipę z Woking okazało się zgodne z przepisami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Opóźniona kontrola techniczna MP4-25 odbyła się dziś rano w Bahrajnie. Delegat techniczny FIA Charlie Whiting nie dopatrzył się w konstrukcji McLarena nieprzepisowych rozwiązań i Lewis Hamilton oraz Jenson Button będą mogli wykorzystać nowinkę podczas weekendu pod Manamą.</p>
<p class="bodytext">Przypomnijmy, że sprawa stała się przedmiotem zainteresowania Federacji na prośbę Red Bulla. Profil aerodynamiczny tylnej części samochodu McLarena zaprojektowano tak, aby strumień powietrza biegnącego przez pokrywę silnika umożliwiał uzyskiwanie większych prędkości na prostych. Pozostaje teraz czekać, aż inne zespoły zastosują podobne rozwiązanie w swoich samochodach.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 17:51:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Pierwszy sukces HRT</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5269</link>
			<description>Hispania Racing Team, który nie zaliczył ani jednego dnia testów przed przylotem do Bahrajnu,...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">W czwartkowe popołudnie garstka mechaników HRT w pośpiechu składała dwa ciemnoszare auta. Na drugim końcu alei serwisowej w garażach Ferrari, McLarena czy Mercedesa stado pracowników uwijało się wokół wyścigowych maszyn, lawirując wśród szafek z narzędziami, kabli i komputerów. Przed boksami na specjalnych stojakach stały skrzydła i osłony silnika, a ostatnie godziny przed inauguracją sezonu poświęcano na dopieszczanie wyścigówek.</p>
<p class="bodytext">Tymczasem w garażu hiszpańskiego zespołu, poza dwoma niekompletnymi nadwoziami dwóch aut, nie było praktycznie niczego. Puste boksy z gołymi ścianami przypominały raczej prowincjonalny warsztat niż boks zespołu Formuły 1. Mozolna praca kilku mechaników przyniosła jednak hiszpańskiej ekipie pierwszy sukces: w czwartkowe popołudnie nadwozia HRT przeszły regulaminową kontrolę techniczną.</p>
<p class="bodytext">Także kierowcy spisali się na medal: zarówno Karun Chandhok, jak i Bruno Senna zdali test ewakuacji z samochodu. W ciągu pięciu sekund musieli wypiąć kierownicę, rozpiąć pasy i wyskoczyć z kokpitu. Po kolejnych pięciu sekundach kierownica musiała znaleźć się z powrotem na miejscu, a zawodnik musiał dodatkowo wybrać przełożenie jałowe, aby ułatwić obsłudze toru ściągnięcie auta w bezpieczne miejsce.</p>
<p class="bodytext">Wszystkie testy – zarówno dla kierowców, jak i dla maszyn – zakończyły się powodzeniem, zatem pełna stawka 24 samochodów została dopuszczona do jutrzejszych treningów w Bahrajnie.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 17:39:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Vettel pewny siebie</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5268</link>
			<description>Sebastian Vettel jest przekonany, że Red Bull Racing dysponuje wszelkimi atutami, aby liczyć się w...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Wicemistrz świata marzy oczywiście o powetowaniu sobie niepowodzenia z ubiegłego sezonu, ale tym razem będzie musiał zmierzyć się ze znacznie szerszą opozycją. Mimo licznej grupy faworytów, Niemiec wysoko ocenia szanse Red Bulla.</p>
<p class="bodytext">– Generalnie jestem zadowolony, pewny siebie. Mamy dobry samochód. Zimowe testy było pomyślne. Jesteśmy przygotowani lepiej niż kiedykolwiek wcześniej – zapewnia Vettel. – Trudno dokładnie ocenić naszą pozycję w stawce, sadzimy jednak, że znajdujemy się w czołówce. Niezwykle mocne jest Ferrari, mamy też McLarena i Mercedesa.</p>
<p class="bodytext">Więcej o układzie sił mają powiedzieć wyniki sobotniej czasówki, choć jak zauważa Vettel, także one mogą nie dać pełnego obrazu sytuacji. – Jak będzie, przekonamy się dopiero w sobotę. Nie sądzę, abyśmy poznali układ sił już w piątek z tych samych powodów, dla których nie możemy wywnioskować go z testów. Niedziela będzie natomiast wielka niewiadomą, wszyscy wystartują z dużą ilością paliwa i nie wiadomo, jak potoczy się wyścig. Może być ekscytująco, a może nudno – zauważył.</p>
<p class="bodytext">Pewną niewiadomą jest również poziom niezawodności RB6. – Mieliśmy pewne kłopoty, to żadna tajemnica kiedy staje się na torze w trakcie testów. To nie jest sytuacja, której byśmy sobie życzyli. Po pierwsze komplikuje to program, a po drugi rywale maja świetną okazję do zrobienia zdjęć. Ale nie martwię się, powinniśmy być w stanie zaliczyć 49 okrążeń. W ubiegłym roku wałczyliśmy o zwycięstwa, pole position i tak dalej, jednak musimy udowodnić, że zasługujemy, aby być w czołówce. Dotarliśmy na szczyt i od nas zależy, czy tam pozostaniemy – dodał as „Czerwonego Byka”.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 17:37:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>MASSA: Dobrze być znowu w akcji</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5261</link>
			<description>Po półrocznej przerwie Felipe Massa wraca do wyścigów i jak zapewnił na konferencji prasowej przed...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Dobrze jest wrócić do pracy, do ścigania się – powiedział Brazylijczyk. Dodał, że po tak długiej przerwie jego motywacja jest bardzo mocna.</p>
<p class="bodytext">– Cały zespół zdaje sobie sprawę z tego, jak ważne jest, by w pierwszych wyścigach dojeżdżać do mety i zbierać punkty – zapewnia Brazylijczyk. Słabe początki wcześniejszych sezonów Massa tłumaczył problemami z samochodem. – W tym roku chcemy regularnie punktować. Tak, by w końcówce sezonu liczyć się w rywalizacji. Skupiamy się na niezawodności, a kilometry przejechane na testach pokazały, że mamy dobry samochód – dodał.</p>
<p class="bodytext">Massa o nowych przepisach wypowiadał się z dystansem. – Przed pierwszym wyścigiem trudno powiedzieć, czy wyjdą na lepsze czy na gorsze. Dla wszystkich to zupełnie nowe wyzwanie, więc musimy się skupić na każdym nowym punkcie regulaminu i starać się wycisnąć z niego jak najwięcej – stwierdził. Zdecydowanie za to poparł nowy system przyznawania punktów. – Zwycięstwo w wyścigu jest ważniejsze od każdego innego wyniku. To dobrze, że będzie odpowiednio nagradzane – powiedział.</p>
<p class="bodytext">Kierowca Ferrari nie zapomniał o ukłonie w kierunku swojego mistrza i nauczyciela, Michaela Schumachera. – Będziemy musieli mocno pracować, żeby wygrywać z Michaelem. Ale to bardzo dobre dla Formuły 1 i dla sportu, że na torze będą walczyć tak znakomici zawodnicy i takie zespoły – mówił Brazylijczyk. Nie boi się jednak, że Niemiec zdominuje mistrzostwa. – Każdy zespół i kierowca chcę wygrywać jak najwięcej wyścigów. Ale w tym roku rywalizacja będzie bardzo ostra – stwierdził wicemistrz świata z sezonu 2008.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 17:19:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>HP partnerem Renault</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5267</link>
			<description>Zespół Renault F1 Team podpisał już drugi w ciągu zaledwie kilku dni kontrakt z nowym sponsorem....</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Poza dwuletnią umową sponsorską, w ramach której już podczas Grand Prix Bahrajnu samochody Roberta Kubicy i Witalija Pietrowa zostaną ozdobione logo nowego partnera, Renault będzie także korzystało z technologii i doświadczeń firmy HP. Zespół otrzyma m.in. możliwość korzystania z nowoczesnego sprzętu symulacyjnego, opartego na serwerach HP. Uzyska także dostęp do innowacyjnych technologii w rodzaju systemu videokonferencji SkyRoom, realizowanych w technice HD.</p>
<p class="bodytext">– Z przyjemnością witamy w gronie naszych partnerów światowego lidera technologicznego – powiedział prezes Renault F1 Team, Gérard Lopez. – Formuła 1 pomaga zwiększyć rozpoznawalność marki na całym świecie i cieszymy się, że HP wybrało właśnie nas.</p>
<p class="bodytext">– Jesteśmy zadowoleni, że nasza współpraca z grupą Renault-Nissan się wzmacnia – skomentował Eric Cador z HP. – Cieszymy się, że nasza technologia pomoże Renault w walce o zwycięstwa.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 17:15:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>KOVALAINEN: Weekend bez oczekiwań</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5265</link>
			<description>W rozmowie z portalem PIT STOP Heikki Kovalainen szczerze przyznał, że nie oczekuje wiele po...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Oczywiście trudno się dziwić Finowi. Mocno ograniczone w&nbsp;czasie przygotowania Lotusa do powrotu do Formuły 1 zaowocowały niezbyt szybkim samochodem, który nie daje na razie najmniejszych szans na walkę o punkty.</p>
<p class="bodytext">– Porównania z zespołami w których startowałem dotychczas nie mają sensu, a z McLarenem w ogóle trudno cokolwiek porównać – komentował Fin. – My koncentrujemy się na tym, aby móc regularnie wytwarzać nowe części, co zagwarantuje nam możliwość podtrzymania programu rozwojowego na przestrzeni roku. Samochód nie jest aż taki zły. Kiedy odpowiednio ustawi się balans, auto jest stabilne, ale po prostu wolniej pokonuje zakręty. Wszystko dlatego, że nie dysponujemy siłą docisku, którą mają rywale, ponieważ nie mieliśmy czasu, aby wystarczająco rozwinąć projekt – tłumaczył.</p>
<p class="bodytext">Czego w takiej sytuacji spodziewa się pod Manamą Kovalainen? – Ciężko powiedzieć. Musimy poczekać i przekonać się jakie części przywiozą rywale. My również mamy niewielkie poprawki i będziemy&nbsp;ulepszać samochód krok po kroku, ale potrzebujemy czasu. Trudno czegokolwiek oczekiwać, więcej dowiemy się jutro.</p>
<p class="bodytext">Heikki nie przejął się też specjalnie komentarzami kierowców, którzy wyrażali obawy o zamieszanie, jakie podczas sesji kwalifikacyjnej mogą spowodować nowe zespoły. – Kiedy będę na szybkim kółku w Q1, a za mną będzie Ferrari, to co mogę zrobić? Jeśli pojawią się niebieskie flagi będę musiał się dostosować, ale sytuacja będzie dość delikatna. Trzeba będzie zadbać o odpowiednią odległość między samochodami i ustępować innym kierowcom, kiedy nie będę jechał mierzonego okrążenia. Ale przecież tak już było, a poza tym nie sądzę, aby różnice były rzeczywiście tak duże. Wszystkiego dowiemy się jednak, kiedy zaczniemy jeździć. </p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 16:35:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Lotus chce ukończyć wyścig</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5266</link>
			<description>Jak zdradził Jarno Trulli, malezyjski Lotus ma bardzo skromne oczekiwania względem inaugurującego...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Ekipa z Norfolk jest póki co w formie, która pozwala myśleć jedynie o walce z innymi debiutantami. Samochód wciąż nie osiągnął poziomu niezawodności, który gwarantowałby Jarno Trullemu i Heikkiemu Kovalainenowi bezproblemowe pokonanie 49 okrążeń toru Sakhir. Rutynowany Włoch podkreśla, że właśnie to będzie celem Lotusa. – Będziemy tracić do najlepszych cztery sekundy, a od najgorszego samochodu spośród aut uznanych ekip będziemy tracić trzy, więc to zbyt dużo – zauważył. – Chcemy tylko dotrzeć do mety i zdobyć trochę doświadczenia.</p>
<p class="bodytext">Nie będzie to zatem wymarzony powrót pod szyldem&nbsp;legendarnego zespołu założonego przez Colina Chapmana. – Lotus jest wyjątkową marką. Czuję się za nią odpowiedzialny, wszyscy znam tamte osiągnięcia i swój cel. Nie wyobrażam sobie utrzymania marki na poziomie, który będziemy prezentować podczas najbliższego weekendu i chcemy wynieść ją na szczyt – przekonywał. – Nie będzie jednak łatwo, ponieważ przez pierwsze pięć czy cześć wyścigów nasza strata będzie sięgać czterech sekund.</p>
<p class="bodytext">Jarno nie było łatwo pogodzić się z takim stanem rzeczy, szczególnie, że poprzednią edycję wyścigu o Grand Prix Bahrajnu rozpoczynał z pole position. – Trochę o tym myślałem podczas porannego zapoznania z torem. Mówiłem sam do siebie: „Rok temu startowałem z P1, a teraz będę na końcu”. Ale co mam powiedzieć? Sprawy się zmieniają i niestety, kiedy popychałem zespół na szczyt oni postanowili się wycofać, więc muszę zaczynać od nowa – żalił się Włoch.</p>
<p class="bodytext">– Będzie mi smutno startować z końca stawki, ale takie jest życie i nie zmienię go. Gdyby Ferrari zdecydowało się wycofać, Fernando Alonso i Felipe Massa też szukaliby zespołu, który dałby im drugą szansę – pocieszał się Trulli.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 16:03:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>BUTTON: To będzie emocjonujący sezon</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5262</link>
			<description>Aktualny mistrz świata Jenson Button spodziewa się w tym sezonie zaciętej rywalizacji. Na...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Cieszę się, że Michael wraca, bo znów poczułem się młody – żartował Button. Kierowca McLarena przyznał, że obrona tytułu przed Niemcem i pozostałymi rywalami nie będzie łatwa, ale dzięki temu sezon 2010 będzie wyjątkowo emocjonujący. – Musimy ruszyć z kopyta już od pierwszego wyścigu tu w Bahrajnie – powiedział. Przyznał też, że start z numerem jeden na samochodzie jest dla niego pewnym przeżyciem. – To na pewno będzie emocjonujące wsiąść do samochodu z „jedynką” na nosie. Ale kiedy już znajdę się w środku, to stanie się historią. Będzie liczyć się tylko tegoroczny sezon. – dodał.</p>
<p class="bodytext">Jenson zapewnił, że w McLarenie czuje się jak w domu. – Po siedmiu latach w jednej ekipie zmiana jest zawsze trudna, ale zostałem tu świetnie przyjęty i już czuje się częścią zespołu – powiedział. Nie obyło się o pytania o relacje z Hamiltonem. – Czas pokaże. – zaśmiał się Button. Jednak obaj Brytyjczycy wydawali się być w doskonałej komitywie.</p>
<p class="bodytext">– Bardzo lubię tu startować, to bardzo fajne miejsce do ścigania się. Co ważne, są tu miejsca do wyprzedzania – mówił o torze Sakhir. Podobnie jak inni kierowcy, Button nie jest jednak przekonany, czy nowa sekcja zwiększy szanse na wyprzedzanie. – Mamy osiem nowych zakrętów. To wolny i trudny fragment toru. Na razie jednak przeszedłem go na piechotę. Jak będzie naprawdę, zobaczymy na treningach – wyjaśniał. </p>
<p class="bodytext">Zapytany o nowe przepisy i zakaz tankowania w tym sezonie, Button zwrócił uwagę na różnice pomiędzy kwalifikacjami a wyścigiem. Zdaniem kierowcy McLarena w tym roku będą one wyjątkowo duże. Mniejszą wagę przywiązuje do nowego systemu punktacji. – Tak jak zawsze będziemy chcieli wygrywać tyle wyścigów, ile się da. Teraz będzie bardziej liczyć się utrzymywanie najwyższej formy, ale w samym ściganiu niewiele się zmienia. Walcząc o zwycięstwo w wyścigu trudno jest myśleć, że warto odpuścić i zebrać mniej punktów. Zawsze jedziesz, żeby wygrać – zapewnił mistrz świata.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 15:54:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Hamilton liczy na pozytywny start</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5264</link>
			<description>W swoim debiucie na Sakhir w sezonie 2007 Lewis Hamilton był drugi, ale przed czwartym startem w...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Były mistrz świata, wymieniany wśród głównych kandydatów do tegorocznego triumfu, nie dał ponieść się emocjom związanym ze zbliżająca się inauguracją sezonu. Bardziej niż formą McLarena, dziennikarze byli zainteresowani relacjami Hamiltona z zespołowym partnerem Jensonem Buttonem.</p>
<p class="bodytext">– To, że obok mnie będzie jeździł Jenson nie stanowi dla żadnej różnicy – stwierdził Lewis. – Oczywiście witamy go w zespole. Wniósł do ekipy wiele energii i entuzjazmu, był bardzo zaangażowany, to wszystko pozytywne rzeczy. Ja patrzę na to jednak z perspektywy niezbyt udanego ubiegłego roku, który skończyliśmy całkiem nieźle i jestem wyjątkowo zdeterminowany.</p>
<p class="bodytext">Brytyjczyk był kolejnym kierowcą, na którym nowe przepisy nie wywarły większego wrażenia. – Dopiero dowiemy się, jak w rzeczywistości będą przedstawiać się nowe regulacje. My koncentrowaliśmy się głównie na zrozumieniu pracy opon podczas długich przejazdów. Podejście do tego zagadnienia będzie nieco inne niż w ubiegłym roku. Ten weekend dla wszystkich będzie wyzwaniem, wszyscy są w podobnej sytuacji. Mamy dobry samochód i liczę, że zaliczymy tu z Jensonem pozytywny start – dodał Hamilton.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 15:27:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>ALONSO: Czwórka faworytów</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5260</link>
			<description>Podczas czwartkowej konferencji prasowej Fernando Alonso nie potrafił określić dokładnie...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Alonso dwukrotnie zwyciężał na Sakhir (2005-06) i z pewnością postara się powtórzyć ten wyczyn w swoim debiucie w barwach Ferrari. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ według Fernando w walce o czołowe lokaty będą się liczyć również trzy inne ekipy. </p>
<p class="bodytext">– Ciężko powiedzieć, czy najlepszą dwójkę stanowimy my i McLaren – mówił. – Nie przypatrywaliśmy się zbytnio wynikom, jakie podczas zimowych jazd osiągali rywale. Koncentrowaliśmy się na naszym programie i przygotowaniu do pierwszego wyścigu. Jeśli chodzi o faworytów do zwycięstwa w pierwszej eliminacji to myślę, że jesteśmy to my, McLaren, Red Bull i Mercedes. To zespoły, które powinny jeździć w czołówce na początku sezonu, ale prawdopodobnie ekipy takie jak Sauber i Force India również zaliczą udane występy. Damy z siebie wszystko, jednak chcemy być mistrzami w listopadzie, a nie marcu – zaznaczył 28-latek.</p>
<p class="bodytext">Znanego z agresywnego stylu jazdy Alonso nie martwią tegoroczne regulacje. Zakaz tankowania będzie wymagał bowiem od zawodników nieco łagodniejszego obchodzenia się z oponami. – To nowe wyzwanie zarówno dla kierowców, ale także dla inżynierów – stwierdził. – Zmiany są ważne, ponieważ pomagają odkrywać nowe obszary naszego sportu. Rok temu byłem zadowolony z regulacji i teraz też mi one odpowiadają. Na pewno aby dokładniej to ocenić, będziemy musieli nieco lepiej poznać ich efekty.</p>
<p class="bodytext">Tym, co w wypowiedziach dwukrotnego mistrz świata zwracało jednak uwagę najbardziej, było podkreślanie roli powrotu Michaela Schumachera. – Michael jest najbardziej utytułowanym kierowcą w historii Formuły 1. Mówiłem już, że jego osiągnięcia są nie do pobicia i zwycięstwa odniesione z nim na torze mają większą wartość. Jego powrót to wspaniała sprawa dla Formuły 1. Mam nadzieję, że będziemy toczyć pasjonujące walki i dobrze mieć go znów w stawce – docenił Niemca, z którym stoczył zwycięską walkę o tytuł w sezonie 2006.</p>
<p class="bodytext">– Przygotowywałem się bardzo długo i wiele lat czekałem na starty w Ferrari, byłoby wspaniale rozpocząć sezon zwycięstwem. Mam nadzieję, że będziemy w stanie tego dokonać – dodał Alonso.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 14:38:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>KUBICA: Mamy nowy dyfuzor</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5259</link>
			<description>W rozmowie z portalem PIT STOP Robert Kubica opowiada o modyfikacjach toru w Bahrajnie i nowych...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">– Mamy tutaj nowy dyfuzor i małe nowinki aerodynamiczne: skrzydełka i wloty – powiedział portalowi PIT STOP Kubica. Zdaniem Polaka ich skuteczność trudno jest przewidzieć, a forma zespołu na tle rywali wciąż jest niewiadomą. – Trudno to ocenić – przyznaje kierowca. – W połowie lutowych testów, czyli w Jerez, byliśmy z przodu. Potem w Barcelonie odczucia jeśli chodzi o samochód i czasy okrążeń nie były zbyt rewelacyjne. Z drugiej strony jednak nie mieliśmy tam praktycznie żadnych poprawek, poza nowym przednim skrzydłem, które nie dało spodziewanych wyników. Miejmy nadzieję, że tutaj z pakietem nowych rzeczy będzie to jakoś grało.</p>
<p class="bodytext">Przebudowa toru w Bahrajnie sprawia, że inżynierowie muszą szukać nowych ustawień samochodu, ale zdaniem Kubicy i tak piątkowe treningi byłyby pracowite. – Samochód jest inny, zmienia się obciążenie przy pełnym dotankowaniu, także ustawienia z ubiegłego roku mają mało wspólnego z tym, czego potrzebujemy. Chociaż charakterystyka toru jest o tyle podobna, że cały czas zwraca się tutaj uwagę na te same rzeczy, różniące ten tor od obiektów, na których testowaliśmy zimą.</p>
<p class="bodytext"><strong>Niczym tor kartingowy</strong><br />Nowa sekcja toru nie wzbudziła w polskim kierowcy zachwytu. – Jest dość kręta, wolna i przypomina tor kartingowy – szczerze przyznaje portalowi PIT STOP Kubica. – Na pewno na początku weekendu będzie dosyć duża różnica w przyczepności pomiędzy nową i starą częścią. Niedawno ścigali się tu kierowcy GP2, więc stara nitka jest dość czysta i nagumowana, a po nowym fragmencie nikt jeszcze nie jeździł. Zmienia się także optymalny poziom docisku, trzeba będzie bardziej podnieść skrzydła. Do tej pory tor składał się głównie z długich prostych i wolnych zakrętów, teraz jest trochę więcej szybszych łuków.</p>
<p class="bodytext">Kubica podkreśla, że jak do tej pory on i Witalij Pietrow wykonywali zupełnie różne zadania w zespole. – Jako, że mam większe doświadczenie niż Witalij, miałem trochę więcej pracy przy testowaniu nowych podzespołów – mówi Kubica. – Inaczej wyglądał nasz program testów, ale to oczywiście normalne. Dla niego wszystko jest nowe, a ja musiałem też przystosować się do nowego otoczenia. W zespole panuje inna mentalność i styl pracy. Różnice są także w samochodzie: od pozornie prostych rzeczy jak rozmieszczenie przycisków na kierownicy, które zupełnie się różni od tego, do którego przywykłem, po techniczne zagadnienia związane z ustawieniami. Dlatego w lutym koncentrowaliśmy się też na nauce nowych rzeczy i odpowiednim wyczuciu przed sezonem.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 14:00:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Cosworth z LG</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5258</link>
			<description>Oficjalny partner technologiczny Formuły 1, firma LG rozpoczęła współpracę z Cosworthem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Koreańska firma będzie wyposażać brytyjskiego producenta silników dla aut Formuły 1 w szeroką paletę sprzętu elektronicznego do wykorzystania w siedzibie oraz podczas wyścigów.</p>
<p class="bodytext">– Cieszymy się, że wracając na szczyt sportów motorowych jako dostawca jednostek napędowych, elektroniki oraz doradztwa inżynieryjnego zwróciliśmy na siebie uwagę i pozyskaliśmy LG Electronics – mówił główny menedżer projektu F1 Coswortha, Mark Gallagher. – Produkty LG znacząco zwiększą nasze możliwości, a pierwsze efekty współpracy są widoczne w naszym nowo wyremontowanym centrum mediów w fabryce w Northampton.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 11:21:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Brawn i Button uhonorowani</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5257</link>
			<description>Nie milkną echa ubiegłorocznego wyczynu ekipy z Brackley. Mistrzowie świata Formuły 1 2009 zostali...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Urzędujący czempion F1&nbsp;Jenson Button został&nbsp;nagrodzony w kategorii „Przełom Roku”. – Wow, chyba ktoś zapomniał powiedzieć akademii, że mam 30 lat - żartował Brytyjczyk. – W rzeczywistości rok 2009 był dla mnie szczególny. Kiedy zacząłem sezon, nie spodziewałem się, że będę się ścigał w Formule 1, więc zdobycie tytułu z Brawn GP w naszym pierwszym sezonie było dla mnie bardzo emocjonalnym doświadczeniem i zespół zasługuje na uznanie za to trofeum.</p>
<p class="bodytext">„Zespołem Roku” wybrano Brawn GP, a w imieniu szefa przemianowanej na Mercedes GP ekipy statuetkę odebrał prezes teamu Nick Fry. – Ta nagroda to wielki zaszczyt. Niestety współwinny tego przestępstwa, Ross Brawn musi wysłać swoje przeprosiny. Miał do odebrania równie ważne wyróżnienie [Order Imperium Brytyjskiego – przyp. red.] od królowej w Pałacu Buckingham – oznajmił w swoim stylu.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 11:10:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
		<item>
			<title>Virgin myśli o mecie</title>
			<link>http://f1.pl/Artykul.82.0.html?&#38;no_cache=1&#38;tx_ttnews%5Btt_news%5D=5256</link>
			<description>Po storpedowanych awariami zimowych przygotowaniach, ekipa sir Richarda Bransona ma nadzieję na...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="bodytext">Tracąc do liderów ponad cztery sekundy na okrążeniu Virgin nie może liczyć oczywiście na jazdę choćby w środku stawki, ale wyścig o Grand Prix Bahrajnu będzie pierwszą odsłoną zapowiadanej głośno rywalizacji z innym z nowych zespołów – malezyjskim Lotusem. Aby jednak Lucas di Grassi i Timo Glock mogli myśleć o konfrontacji z kierowcami ekipy z Norfolk, VR-01 musi wykazać nieco lepszą niezawodność niż podczas lutowych jazd, w trakcie których auto projektu Wirth Research miało problem z bezawaryjnym pokonaniem dwucyfrowej liczby okrążeń.</p>
<p class="bodytext">– Uważamy, że udało nam się zidentyfikować kłopoty z hydrauliką i wprowadzić konieczne poprawki. Nie mieliśmy również okazji sprawdzić samochodu z niewielką ilością paliwa oraz na miękkiej mieszance opon, więc poziom naszej konkurencyjności jest jeszcze zagadką – podkreślał dyrektor techniczny zespołu Nick Wirth. – Więcej na ten temat dowiemy się po piątkowych treningach. Naszym celem w Bahrajnie jest zrobić wszystko, aby upewnić się, że zaliczymy mocny debiut od świateł do mety. </p>
<p class="bodytext">O powtórce wyniku ubiegłorocznej kwalifikacji, w której zajął drugie miejsce Timo Glock może jedynie pomarzyć, ale przyznał, że z perspektywy możliwości zespołu, załoga nie ma się czego wstydzić. – Jestem podekscytowany pierwszym wyścigiem. Przygotowaliśmy się na tyle, na ile to możliwe. Jesteśmy małą ekipą, ale mamy zasoby i ludzi, z którymi możemy kontynuować budowanie czegoś wyjątkowego. Spoglądając na to, co udało nam się stworzyć przez dziewięć miesięcy, powinniśmy być dumni. Chcemy być w ten weekend najlepszym z nowych zespołów – dodał Niemiec.</p>]]></content:encoded>
			
			
			<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 09:10:00 +0100</pubDate>
			
		</item>
		
	</channel>
</rss>