F1.PL › Kalendarz na 2027 oficjalnie: 24 rundy i 10 sprintów

F1

Kalendarz na 2027 oficjalnie: 24 rundy i 10 sprintów

Sprintów będzie o cztery więcej niż w tym roku, jeden z nich w Monako. Wracają Portugalia i Turcja. Sezon kończy się 12 grudnia.

Formuła 1 opublikowała w środę kalendarz na sezon 2027. Będą 24 wyścigi i 10 weekendów ze sprintem.

To główna zmiana. W tym roku sprintów jest sześć: w Chinach, Miami, Belgii, Austin, São Paulo i Katarze. Za rok ma ich być dziesięć — między innymi w Australii, Japonii, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i w Brazylii. Prawie co drugi weekend to dwa wyścigi zamiast jednego.

Na liście jest też Monako. Pisaliśmy o tym wczoraj, kiedy był to jeszcze przeciek. Teraz to oficjalna pozycja w kalendarzu, a reakcja kibiców się nie zmieniła. Monte Carlo to najciaśniejszy tor sezonu, wyścig rozstrzygają tam kwalifikacje, a sprint oznacza tylko drugą okazję do jazdy w kolumnie. Post z kalendarzem zebrał w środę ponad 400 polubień i 50 komentarzy — więcej niż jakikolwiek inny temat tego dnia.

Są i dobre wiadomości. Wraca Portugalia, tym razem w czerwcu. W październiku ma się pojawić Turcja, choć tę rundę oznaczono gwiazdką, czyli jako niepewną. Kalendarz nie koliduje też z 24-godzinnym wyścigiem w Le Mans, więc kierowca z obecnej stawki mógłby tam wreszcie pojechać, nie rezygnując z rundy F1.

Układ sezonu jest za to bezlitosny. Na starcie pięć rund w sześć tygodni, w tym trzy sprinty. Na końcu równie gęsto — ostatni wyścig 12 grudnia. Testy zimowe zaplanowano na 24–27 lutego w Bahrajnie.

Zanim to nastąpi, trzeba dokończyć obecny sezon. Za tydzień Baku, piętnasta runda z dwudziestu dwóch. Kimi Antonelli prowadzi z 292 punktami, George Russell ma 211. W klasyfikacji konstruktorów Mercedes zgromadził 503 punkty, Ferrari 358, McLaren 306.

Osiem wyścigów do końca. Następny sezon będzie dłuższy o dwie rundy i cięższy o cztery sprinty.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną