F1.PL › Hadjar wraca w Baku. Lawson oddaje fotel w Red Bullu

F1

Hadjar wraca w Baku. Lawson oddaje fotel w Red Bullu

Po trzech wyścigach przerwy z powodu kontuzji nadgarstka Francuz znów jedzie obok Verstappena. Tsunoda wraca do roli rezerwowego.

Isack Hadjar wraca do ścigania. Opuścił trzy wyścigi — w Holandii, we Włoszech i w Madrycie — a w ten weekend wystartuje w Grand Prix Azerbejdżanu. We wtorek żadna inna wiadomość nie wywołała wśród polskich kibiców tylu reakcji.

Powrót Francuza oznacza roszady w obu zespołach Red Bulla. Liam Lawson, który zastępował go obok Maxa Verstappena, przechodzi z powrotem do Racing Bulls. Yuki Tsunoda, który w tym czasie jeździł w Racing Bulls, znów zostaje kierowcą rezerwowym.

Hadjar stracił na przerwie mniej, niż można się było spodziewać. Jest ósmy w klasyfikacji z 71 punktami i nikt go w tym czasie nie wyprzedził. Tuż za nim jest Lawson — dziewiąty, z 59 punktami. W Red Bullu zajął siódme miejsce w Zandvoort i szóste w Madrycie. Zadanie wykonał, ale fotel był tylko pożyczony.

Najmniej zyskuje na tym Tsunoda. Wrócił do stawki na trzy wyścigi i zdobył jeden punkt — za dziesiąte miejsce na Monzy. Teraz znów będzie czekał na szansę poza kokpitem.

Red Bullowi powrót Hadjara jest potrzebny z prostego powodu: klasyfikacja konstruktorów. Zespół jest czwarty z 275 punktami, trzeci McLaren ma 306. Na odrobienie 31 punktów zostało osiem rund, licząc Baku. Do tego potrzebny jest drugi kierowca, który regularnie punktuje — a Hadjar przed kontuzją zdobywał punkty w ośmiu z jedenastu wyścigów.

Baku powinno mu to ułatwić. Wyprzedza się tu łatwo, a zużycie opon jest niewielkie. Dla kierowcy, który nie ścigał się od przerwy letniej, to dobre miejsce na powrót. Otwarte pozostaje tylko pytanie, jak nadgarstek zniesie pełen dystans na ulicznym torze.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną