Koniec przerwy. Antonelli jedzie do Zandvoort z przewagą 50 punktów
W piątek jedyny trening i kwalifikacje do sprintu przed Grand Prix Holandii. Do końca sezonu zostało dwanaście rund, a Zandvoort gości Formułę 1 po raz ostatni.
W piątek w Zandvoort jedyny trening przed Grand Prix Holandii — to weekend ze sprintem. Przerwa letnia się skończyła. Za nami jedenaście rund, przed nami dwanaście.
Bilans pierwszej połowy: Kimi Antonelli prowadzi z 219 punktami, Lewis Hamilton jest drugi ze 169, George Russell trzeci ze 160. Dalej Charles Leclerc (138), Lando Norris (128) i Max Verstappen (109). Wśród konstruktorów Mercedes ma 379 punktów, Ferrari 307, McLaren 220, Red Bull 177.
Pięćdziesiąt punktów przewagi to tyle, co dwie wygrane. Przy dwunastu rundach do końca — dużo, ale nie na tyle, by uznać sprawę za zamkniętą. Ostatni wyścig przed przerwą, na Hungaroringu, wygrał Norris przed Verstappenem, a Antonelli był trzeci. Mercedes prowadzi wśród konstruktorów, ale na Węgrzech nie miał najszybszego auta.
Osobna sprawa to Ferrari. Hamilton jest wiceliderem i to on, a nie Leclerc, jest dziś głównym rywalem Antonellego. Kibice przypominają statystykę: w dwóch poprzednich sezonach, w których Brytyjczyk wchodził w przerwę letnią z drugiego miejsca, kończył rok jako mistrz świata. To ciekawostka, nie prognoza.
Zandvoort żegna się z kalendarzem — to ostatnie Grand Prix Holandii w Formule 1. Tor wrócił do mistrzostw w 2021 roku. Trybuny będą pełne, a atmosfera pewnie najlepsza w sezonie.
W tle rusza rynek kierowców. Z zestawienia Formuły 1 wynika, że na sezon 2027 potwierdzonych jest dopiero ośmiu kierowców z dwudziestu dwóch. Wolnych foteli jest w praktyce mniej, bo części umów po prostu jeszcze nie ogłoszono, ale przez najbliższe tygodnie każdy słabszy weekend będzie czytany także pod tym kątem.
Najpierw trzeba wrócić na tor. Trening i kwalifikacje do sprintu w piątek, sprint i kwalifikacje w sobotę, wyścig w niedzielę o 15:00 czasu polskiego.