F1.PL › Marcin Budkowski szefem Cadillaca. Polak przejmuje ostatni zespół stawki

F1

Marcin Budkowski szefem Cadillaca. Polak przejmuje ostatni zespół stawki

Zaczyna od razu — na Grand Prix Holandii pojawi się już w nowej roli. Cadillac po 11 rundach jest jedenasty i wciąż bez punktu.

Marcin Budkowski został szefem zespołu Cadillac — ogłoszono to w środowe popołudnie. Polak zastępuje Graeme'a Lowdona i odchodzi z Eleven Sports, gdzie pracował jako ekspert. Zaczyna od razu: na Grand Prix Holandii, czyli za nieco ponad tydzień, zjawi się już w nowej roli.

Dla polskiego kibica to najlepsza wiadomość od dawna. W stawce 22 kierowców nie ma ani jednego Polaka, a teraz Polak decyduje o tym, co zespół robi na torze i w fabryce.

Nowy w padoku nie jest. Pracował w FIA, gdzie odpowiadał za techniczną stronę jednomiejscówek, potem był dyrektorem wykonawczym Renault i Alpine. Od zeszłego sezonu był ekspertem Eleven Sports, a wcześniej Viaplay, i tłumaczył widzom, dlaczego zespoły podejmują takie, a nie inne decyzje. Teraz będzie je podejmował sam — i sam odpowie za skutki.

Zadanie ma trudne. Cadillac wszedł do F1 w tym sezonie i po 11 z 22 rund jest ostatni wśród konstruktorów, jako jedyny bez punktu. Jego kierowcy zamykają klasyfikację: Sergio Perez zajmuje 22. miejsce, Valtteri Bottas 21., obaj z zerem. Prowadzący Mercedes ma 379 punktów, drugie Ferrari 307. Debiutancki sezon zwykle tak wygląda, ale od nowego szefa i tak będą wymagać poprawy. Sezon jest w połowie, więc na tegorocznym samochodzie niewiele da się zmienić — prawdziwym polem do pracy jest konstrukcja na 2027 rok.

Polscy komentatorzy przyjęli nominację entuzjastycznie. Padały słowa o transferze stulecia i właściwym człowieku na właściwym miejscu, a wpisy na ten temat zbierały w kilka godzin po kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń — jak na przerwę w sezonie bardzo dużo.

Entuzjazm jest zrozumiały, ale pierwsze tygodnie będą nudne. Budkowski wchodzi do zespołu w trakcie sezonu, do samochodu, którego nie budował, i do struktury, której jeszcze nie zna. Pierwsza okazja, żeby zobaczyć go przy pracy, to Zandvoort 21–23 sierpnia. Wtedy zacznie się liczyć to, co pokaże Cadillac, a nie to, co Budkowski mówił w studiu.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną