F1.PL › Piątek na Madringu: Mercedes przed Ferrari, McLaren w kłopotach

F1

Piątek na Madringu: Mercedes przed Ferrari, McLaren w kłopotach

Lindblad rozbił auto w drugim treningu, McLaren jedzie bez obrotowego tylnego skrzydła. Kwalifikacje o 16:00.

Formuła 1 ma za sobą pierwszy dzień na Madringu. W pierwszym treningu najszybszy był Mercedes.

Ferrari trzymało się blisko. Na średnich oponach jechało dobrze, na miękkich nie złożyło porządnego okrążenia. Po piątku to właśnie te dwa zespoły wyglądają na główną parę w walce o pole position. Red Bull jest szybki, ale nie na całym torze. Najwięcej kłopotów ma McLaren, który jeździ w ten weekend bez obrotowego tylnego skrzydła — wraca ono dopiero w Baku.

Nowy tor dał o sobie znać od pierwszego dnia. W drugim treningu Arvid Lindblad mocno uderzył w bariery w trzynastym zakręcie, zaraz za przechylonym łukiem La Monumental, i sesję przerwała czerwona flaga. Kibice porównują ten zakręt do 130R z Suzuki. Tor jest do tego bardzo ciasny — w seriach juniorskich czerwone flagi pojawiały się już w piątek.

Zużycie opon okazało się większe, niż zakładano, ale na wyścig powinien wystarczyć jeden postój: średnie i twarde. Aleja serwisowa ma około 560 metrów, więc pit stop kosztuje tu sporo czasu. Tym bardziej liczy się miejsce na starcie.

W czwartek w Madrycie Mercedes dostał pytanie o hierarchię. Kimi Antonelli, lider klasyfikacji z 267 punktami, powiedział, że nie czuje się liderem zespołu i że w Mercedesie nie ma kierowcy numer jeden. George Russell, drugi z 201 punktami, poszedł dalej: przyznał, że Antonelli jeździ teraz lepiej od niego i zasługuje na prowadzenie, bo nie miał w tym sezonie ani jednego nieudanego wyścigu. Na taką równość Mercedes może sobie pozwolić — w klasyfikacji konstruktorów ma 468 punktów przy 346 Ferrari.

W Maranello nastroje są inne. Leclerc jeździ w Madrycie na starszej specyfikacji silnika — jednostka z Monzy ma jeszcze wrócić do użytku, ale nie w ten weekend. Monakijczyk jest piąty ze 155 punktami, a jeśli dziś nie stanie na pierwszym polu, wyrówna najdłuższą w karierze serię 24 wyścigów bez pole position. W tle wracają pytania o jego stuczkę z Hamiltonem na Monzy i o przyszłość Frédérica Vasseura.

Nikt nie zna jeszcze tego toru, a wyprzedzać będzie na nim trudno. Dzisiejsze kwalifikacje mogą przesądzić o niedzieli. Start o 16:00.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną