F1.PL › Cała stawka z nowymi częściami w Zandvoort. Honda znalazła połowę obiecanej mocy

F1

Cała stawka z nowymi częściami w Zandvoort. Honda znalazła połowę obiecanej mocy

Red Bull poprawił obrotowe skrzydło, Alpine zdążyło zrobić tylko jeden komplet części, a Honda dokłada na razie 15 koni zamiast obiecanych 30.

W czwartek samochody nie wyjechały jeszcze na tor, a fotografowie w alei serwisowej mieli już co robić: nowe części leżały w niemal każdym garażu. Tak wygląda pierwszy weekend po przerwie letniej — zespoły przywożą to, nad czym pracowały przez sierpień.

Red Bull sięgnął po poprawioną wersję obrotowego skrzydła, którą sprawdzał na Węgrzech. Ferrari zmieniło kilka drobiazgów w przedniej części podłogi. McLaren ma nowe wybrzuszenia na bocznej części tylnego skrzydła, Aston Martin — nową pokrywę silnika, przygotowaną pod chłodniejszy wyścig. Najwięcej zmian pokazało Alpine, w tym nową tylną krawędź podłogi.

Najciekawszy szczegół dotyczy właśnie Alpine. Zespół zdążył wyprodukować tylko jeden komplet nowych części i dostanie go Pierre Gasly. Franco Colapinto poczeka do Monzy. Pakiet miał pierwotnie trafić na tor dopiero za dwa tygodnie, więc i tak jest wcześniej. Alpine jest szóste wśród konstruktorów z 61 punktami, z czego 42 zdobył Gasly.

Osobny wątek to Honda. Według serwisu AutoRacer japoński producent znalazł w silniku około 15 koni mechanicznych — mniej więcej połowę z 30, na które liczyli Aston Martin i Fernando Alonso. Resztę dołoży dopiero wtedy, gdy tor potwierdzi wyniki z rozwoju: i osiągi, i niezawodność. Aston Martin ma po jedenastu rundach jeden punkt i jest dziesiąty wśród konstruktorów, więc weźmie każdą poprawkę. Nawet pełne 30 koni nie zbliży go jednak do czołówki.

Przy silnikach warto zapamiętać jeszcze jedno nazwisko. Mercedes rozważa, żeby Kimi Antonelli wziął nadprogramowe elementy jednostki napędowej za dwa tygodnie na Monzy, w domowym wyścigu — choć Toto Wolff wskazuje też Baku. Oznaczałoby to karę cofnięcia na starcie, ale ukaranych kierowców będzie zapewne więcej, więc nikt nie musi ruszać z samego końca. Antonelli prowadzi w klasyfikacji kierowców z 219 punktami, o 50 przed Lewisem Hamiltonem.

Zandvoort to dwunasta z dwudziestu dwóch rund. Wśród konstruktorów Mercedes ma 379 punktów, Ferrari 307, McLaren 220. To pierwszy sezon nowych przepisów, auta zmieniają się szybciej niż zwykle i układ sił z lipca nie musi obowiązywać we wrześniu. Piątkowe treningi dadzą pierwszy sygnał, ale prawdziwy sprawdzian przyjdzie na Monzy.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną