F1
Russell przepuścił Antonellego. Za wcześnie, by robić z niego numer dwa
George Russell bez sprzeciwu przepuścił w Zandvoort Kimiego Antonellego, który jechał na świeższych oponach, i sam uznał decyzję Mercedesa za słuszną. Więcej dyskusji wywołała ta zgoda niż samo polecenie z boksu: Brytyjczyk jest drugi w klasyfikacji i traci do kolegi z zespołu 59 punktów. Dziesięć rund przed końcem sezonu zespół nie powinien odbierać mu prawa do walki — nawet jeśli w Holandii Antonelli był szybszy.