F1.PL › Po piątku na Monzy faworytem jest Mercedes, nie Ferrari

F1

Po piątku na Monzy faworytem jest Mercedes, nie Ferrari

Ferrari wygrało pierwszy trening z nowym pakietem, ale po drugiej sesji lepiej wyglądał Mercedes. Kwalifikacje o 16:00.

Piątkowe treningi na Monzy dały dwa różne obrazy.

Pierwszy wygrało Ferrari — na oponach medium i z pakietem poprawek przywiezionym na domowy tor. Po drugiej sesji układ sił się zmienił: najlepiej wyglądał Mercedes i to on jedzie na sobotnie kwalifikacje jako faworyt.

Mercedes rozdzielił przy tym programy kierowców. Russell jeździł symulacje kwalifikacyjne, Antonelli zbierał dane na wyścig. Na Monzy wszystko sprowadza się do docisku: mniejszy daje prędkość na prostych, większy pomaga w szykanach i w Parabolice. Najdalej poszedł McLaren, który sprawdzał eksperymentalne tylne skrzydło.

Antonelli prowadzi w klasyfikacji z 242 punktami i ma 59 punktów przewagi nad partnerem z zespołu, ale w niedzielę ruszy z końca stawki. Mercedes wymienił mu całą jednostkę napędową i przyjął karę akurat na domowym torze Włocha. Toto Wolff tłumaczył, że wyliczenia wskazały Monzę jako najlepsze miejsce na taką operację: „Nasze algorytmy nie biorą pod uwagę narodowości. Jesteśmy tu po to, żeby walczyć o mistrzostwo, a nie o najlepszy PR”. Skorzystać może Russell — w Q3 kolega, który o pole position i tak nie walczy, może go podciągnąć na prostej.

Ferrari tego weekendu zmarnować nie może. Wśród konstruktorów traci do Mercedesa 87 punktów, a do końca sezonu zostało dziesięć rund, licząc Monzę. Charles Leclerc jest piąty ze 155 punktami, Lewis Hamilton trzeci ze 183 — tyle samo, co Russell. Samochód po poprawkach powinien pasować do tego toru.

Zostają opony. Pirelli podaje, że zużycie jest niskie i na niedzielę nadają się wszystkie mieszanki. Dla strategów to dobra wiadomość, dla kibiców liczących na chaos gorsza. W kwalifikacjach miękkie mają wystarczyć na jedno mocne kółko, bo się przegrzewają. Ustawianie się na torze przed ostatnim przejazdem w Q3 znów będzie więc nerwowe, a na Monzy zwykle kończy się to awanturą.

Kwalifikacje o 16:00, wyścig w niedzielę o 15:00.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną