Ferrari najszybsze w obu treningach na Hungaroringu
Leclerc wygrał pierwszą sesję, Hamilton drugą. W symulacjach wyścigowych Antonelli dotrzymywał im jednak kroku.
Ferrari było najszybsze w obu piątkowych treningach przed Grand Prix Węgier. Pierwszą sesję wygrał Charles Leclerc, i to mimo usterki w bolidzie. Drugą — Lewis Hamilton. W pierwszym treningu wysoko uplasował się też Max Verstappen.
Wynik treningów nie mówi jednak wszystkiego. Czas jednego okrążenia to co innego niż tempo na dystansie. W symulacjach wyścigowych Kimi Antonelli dotrzymywał kroku obu kierowcom Ferrari — Mercedes nie odstaje.
Liczby również są po stronie Mercedesa. Antonelli prowadzi wśród kierowców z 204 punktami, Hamilton jest drugi ze 159, Leclerc czwarty ze 126. Wśród konstruktorów Mercedes ma 358 punktów, Ferrari 285. To 11. z 22 rund i ostatnia przed letnią przerwą, więc okazji do odrobienia tych 73 punktów zostaje Ferrari niewiele.
Drugi temat piątku to Aston Martin. Zespół pokazał na Węgrzech przebudowaną wersję AMR26. Lance Stroll miał problem już w pierwszym treningu, a na drugą sesję zabrakło części, żeby naprawić auto — Kanadyjczyk w ogóle nie wyjechał na tor. Według doniesień tylne zawieszenie wymieniono na wszelki wypadek również w bolidzie Fernanda Alonso. Hiszpan ocenił poprawki pozytywnie, ale pomiary z prostej startowej mówią co innego: Aston wciąż dużo traci na prędkości maksymalnej. W klasyfikacji konstruktorów jest dziesiąty z jednym punktem.
Zostają opony. Po piątku strategia wygląda na granicy jednego i dwóch postojów, a zapowiadany na niedzielę upał przechyla szalę w stronę dwóch. Ten wybór może zaważyć bardziej niż tempo bolidu.
Na Hungaroringu wyprzedza się trudno, więc i tak najwięcej zdecydują sobotnie kwalifikacje o 16:00. Ferrari po piątku może liczyć na pole position. Ale Mercedes nie pokazał wszystkiego, a w tym sezonie to Antonelli sięgał po pole najczęściej.