F1.PL › Norris wygrywa na Hungaroringu, Antonelli powiększa przewagę

F1

Norris wygrywa na Hungaroringu, Antonelli powiększa przewagę

McLaren wygrał ostatni wyścig przed przerwą, ale na wakacje lider mistrzostw jedzie z 50 punktami przewagi.

Lando Norris wygrał Grand Prix Węgier. Ruszył z pole position i na mecie miał 15,080 sekundy przewagi nad Maxem Verstappenem. Trzeci był Kimi Antonelli.

Dla lidera mistrzostw to bardzo dobry wynik. Antonelli startował z siódmego pola, bo w sobotę dostał karę cofnięcia o trzy miejsca. Mimo to wyprzedził obu najbliższych rywali w klasyfikacji i wyjechał z Węgier z większą przewagą, niż na nie przyjechał. Ma 219 punktów, Lewis Hamilton 169, George Russell 160. Strata Hamiltona urosła z 45 do 50 punktów.

Najwięcej stracili kierowcy Ferrari. W piątek byli najszybsi w obu treningach, Hamilton pojechał w kwalifikacjach drugi czas, a Charles Leclerc po karach ruszał z drugiego pola. Skończyło się na czwartym miejscu Leclerca i piątym Hamiltona. Zespół kończy weekend z 307 punktami, 72 za Mercedesem, który ma 379. Po takim piątku w Maranello liczyli na dużo więcej.

McLaren też nie wyciągnął z weekendu wszystkiego. Norris dowiózł 25 punktów, ale Oscar Piastri, który startował trzeci, nie zdobył ani jednego. Zespół jest trzeci w klasyfikacji konstruktorów z 220 punktami i wciąż traci 87 punktów do Ferrari. Piastri spadł na siódme miejsce wśród kierowców — ma 92 punkty, a wyprzedził go Verstappen ze 109.

Najbardziej równy wyścig pojechał Red Bull. Verstappen awansował z czwartego pola na drugie, Isack Hadjar dojechał szósty. Razem 26 punktów, najwięcej ze wszystkich zespołów w tej rundzie. Red Bull ma 177 punktów i pozostaje czwarty. Punkty zdobyły też Racing Bulls — Liam Lawson był ósmy, Arvid Lindblad dziesiąty.

Był też polski wątek. W sierpniu minie 20 lat od debiutu Roberta Kubicy w Formule 1, który wypadł właśnie na Grand Prix Węgier.

Teraz miesiąc przerwy. Kolejna runda to Zandvoort 23 sierpnia, do końca sezonu zostało jedenaście wyścigów. Antonelli wchodzi w wakacje z 50 punktami zapasu i bez rywala, który regularnie by mu je odbierał. Ferrari i McLaren mają w planach nowe części, tylko czasu na ich wykorzystanie zostało wyraźnie mniej.

Źródło: Redakcja f1.pl

← Wróć na stronę główną